Ksiądz zasłynął m.in. wpisem po wygranych przez Jacka Jaśkowiaka wyborach samorządowych - napisał wtedy "Poznaniu, żal mi Ciebie". Odprawił też mszę za prezydenta Jaśkowiaka.
W zeszłym tygodniu w kurii zdecydowano o przeniesieniu go do małej parafii we wsi Piłka w powiecie czarnkowsko-trzcianeckim. Został tam proboszczem. Dzisiaj po raz ostatni jako wikariusz przemówił do wiernych w Poznaniu.
- Słudze bożemu najbardziej "obrywa się" za głoszenie zdrowej nauki. Patrzę na moje sumienie i jestem dzisiaj wewnętrznie przekonany, że wszystko to co głosiłem, szczególnie w ostatnich tygodniach i miesiącach, to zdrowa nauka - mówił ks. Wachowiak podczas kazania.
Jak dodał, nie ma znaczenia, że jedne media piszą o przeniesieniu jako o karze, a inne jako o nagrodzie. - Najważniejsze jest to, żeby to co się czyni było zgodne ze zdrową nauką - mówił. W czasie mszy podziękowano mu za posługę w parafii pw. Świętych Aniołów Stróżów i życzono mu powodzenia.
Potem ciepłe słowa wierni powtarzali w parafialnej salce, w osobistych rozmowach. Ksiądz dostał też prezenty. - Nigdy nie czuje się przegrany - mówi Radiu Poznań ks. Daniel Wachowiak. - Wiele osób, w taki pozytywny sposób się wprasza do Piłki. Podejrzewam, że jest tam dużo możliwości, także rekolekcyjnych, w wymiarze może nawet ogólnopolskim - dodał duchowny. Żartował, że do Piłki jechał dzisiaj "tylko półtorej godziny".
W poznańskiej parafii pw. Świętych Aniołów Stróżów spędził jako wikariusz rok i 15 dni. Proboszczem w nowej parafii będzie formalnie od 15 listopada.