Nie chce powiedzieć o kogo chodzi. - Radna PiS krzyczała na Honorowego Obywatela Miasta Poznania i wykrzykiwała obelgi. Ja słyszałem te okrzyki i jestem tym zbulwersowany - powiedział Radiu Merkury.
– Zdążyłem przyzwyczaić się do gwizdów i buczenia podczas uroczystości państwowych. To nie jest pierwszy raz. Zupełnie bezsensowne działanie ze strony ministra Macierewicza, który nie chciał uszanować woli kombatantów i woli mieszkańców Poznania i na siłę chciał wprowadzić apel smoleński, wywołały takie, a nie inne emocje. Cieszę się, że do tego apelu nie doszło, bo uważam, że to nie skończyłoby się na okrzykach i gwizdach, to mogło pójść znacznie dalej - dodał Jaśkowiak.
Podczas wtorkowych uroczystości wygwizdani i wybuczani byli: prezydent Andrzej Duda, były prezydent Lech Wałęsa, prezydent Poznania i wicepremier Piotr Gliński.
- Nie wiem kogo pan prezydent ma na myśli. Siedział w pierwszym rzędzie i nie mógł widzieć kto kogo obrażał. Ja wiem, że obrażany był prezydent Andrzej Duda i do tego dopuścił pan prezydent Jacek Jaśkowiak, który skłócił poznaniaków na dobre - mówi Radiu Merkury poznańska radna PIS Lidia Dudziak. - Kto jest winien? Radna PiS czy pan prezydent, który napuścił swoich kolegów z KOD-u.
W stronę byłego prezydenta Lecha Wałęsy część ludzi zebranych na Placu Mickiewicza krzyczała "Bolek, Bolek" i "hańba, hańba". Były prezydent Poznania Ryszard Grobelny mówi Radiu Merkury, że miał "moralnego kaca po tych obchodach". Wieczorne uroczystości 60 rocznicy Czerwca 1956 roku organizował Prezydent Miasta Poznania.
W uroczystościach 60 rocznicy Czerwca 1956 roku wzięli udział prezydenci Polski i Węgier.
Adam Michalkiewicz/szym