Nowe technologie i wojsko spotykają się w Poznaniu. Trwa INSECON
Jak tłumaczy radny Przemysław Plewiński z klubu Lewica Centrum, tylko na dwóch ulicach limit wynosi 50 decybeli, a nie tak jak w przypadku pozostałych 55 decybeli. Ta różnica zdecydowała o zamknięciu toru.
Decyzja pierwsza Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska została wydana w 2023 roku. Od 2023 roku do dzisiaj trwało postępowanie odwoławcze, gdzie dobrze wiemy, że gdyby ta decyzja została zmieniona, to GIOŚ umorzyłby postępowanie, bowiem parametry zostały zmienione
- uważa radny.
Przemysław Plewiński podkreśla, że Automobilklub Wielkopolski wnioskował do prezydenta Poznania o zmianę dopuszczalnego poziomu hałasu na obu ulicach. Radny Centrum wzywa władze miasta do szybkiej interwencji.
Podobne argumenty przedstawia Główny Inspektor Ochrony Środowiska, który w opublikowanym oświadczeniu tłumaczy, że wczorajsza decyzja to wynik wieloletniego postępowania po skargach mieszkańców. GIOŚ wcześniej wzywał zarządcę toru do postawienia ekranów akustycznych, ale pomimo tego nie udało się obniżyć poziomu hałasu poniżej limitu wyznaczonego przez miasto.
Organy Inspekcji Ochrony Środowiska nie miały możliwości podjęcia innego rozstrzygnięcia
- podkreśla w swoim komunikacie GIOŚ.
Co na to urząd miasta? CZYTAJ: Przełom w sprawie Toru Poznań? Miasto zmieni limity hałasu