Najnowszy termin zakończenia budowy obwodnicy Czarnkowa to koniec sierpnia przyszłego roku. Tym razem powinien zostać dotrzymany - uważa burmistrz Franciszek Strugała. - W pierwszym przetargu wykonawca "załatwił sobie" potencjał techniczny innej - hiszpańskiej - firmy, który nie został w ogóle użyty. Drugi wykonawca miał potencjał, miał ludzi, ale - niestety - miał słabą sytuację finansową i nie mógł kupić materiałów.
Wielkopolski Zarząd Dróg Wojewódzkich miał wyciągnąć z tych doświadczeń wnioski i tym razem specyfikacja przetargowa została napisana tak, że o kontrakt mogą starać się przedsiębiorcy, którzy oprócz sił i środków mają także stabilną sytuację finansową. Ostatni wykonawca - Pol-Dróg Piła opuścił plac budowy jeszcze w sierpniu. Jedyne prace, jakie prowadzone są w tej chwili, to usuwanie skutków większych opadów. - Był taki przypadek, że silna ulewa zmiotła dużo ziemi do miasta. Trzeba było szybko reagować, żeby odróżnić jezdnię.
Obwodnica Czarnkowa miała być gotowa już jesienią 2012 roku. Ostatni termin, w którym zakończenia podjął się usunięty właśnie wykonawca, minął w niedzielę. Jeżeli nowy wykonawca skończy budowę w terminie, środki unijne, którymi inwestycja została dofinansowana, mają szansę zostać rozliczone do końca przyszłego roku. W przeciwnym wypadku przepadną, a budowę w całości będzie musiał sfinansować budżet województwa.