14 firm zagrożonych likwidacją?
Możliwe ułatwienie to przede wszystkim budowa normalnego "naziemnego" przejścia dla pieszych, które skróci drogę z przystanku tramwajowego na dworzec. Według obecnych planów piesi mają chodzić okrężną drogą i korzystać tylko z przejścia podziemnego. Radny Krzysztof Skrzypiński uważa, że przejście naziemne jest uzasadnione, ale zdaniem instytucji odpowiadających za bezpieczeństwo byłoby zbyt niebezpieczne.
Zwolennik przejścia naziemnego Paweł Sowa ze Stowarzyszenie Inwestycje dla Poznania mówi, że taka jest ludzka natura, zawsze poruszamy się najkrótszą, najbardziej logiczną drogą. Sprawę ułatwień w dojściu i dojeździe na nowy dworzec musi przemyśleć prezydent, ale jego urzędnicy nadal będą mu podpowiadać, aby przejścia naziemnego nie wprowadzać. Poza tym budowa dróg dojazdowych na dworzec powoli kończy się i o zmiany będzie już bardzo trudno.
Przejście pod ul. Matyi, które ma połączyć Zintegrowane Centrum Komunikacyjne z najbliższym przystankiem tramwajowym, być może będzie najbardziej ruchliwym przejściem podziemnym w Poznaniu. O sprawie debatowali w środę radni i urzędnicy. (posłuchaj poniżej)
Organizacje miejskie od ponad roku domagają się krótszej, naziemnej drogi na dworce z przystanku. Nowy dworzec PKP, PKS, objęte wspólną nazwą Zintegrowane Centrum Komunikacyjne oraz galeria handlowa i przejście podziemne mają być oficjalne otwarte już jesienią.
