Według prokuratury urzędnicy za tanio sprzedali grunt w centrum Poznania Grażynie Kulczyk. Sąd najpierw oskarżonych skazał, później podczas ponownego procesu uniewinnił. W czerwcu Sąd Apelacyjny podtrzymał ten wyrok. Prokuratura mogła jeszcze złożyć wniosek o kasację, ale nie widzi szans na wygraną w Sądzie Najwyższym. - Kasacja jest nadzwyczajnym środkiem odwoławczym, który może być zastosowany tylko wyjątkowych przypadkach. W naszej ocenie takiej sytuacji nie ma - mówi prokurator Jacek Buśko, choć podkreśla, że śledczy, zdania w sprawie nie zmieniają. - Nasza ocena jest inna niż ocena sądu. Uważamy, że wniesienie do sądu aktu oskarżenia było zasadne - mówi.
Prezydent Ryszard Grobelny od początku twierdził, że jest niewinny. Cieszy się z ostatecznego zakończenia sprawy. Koniec sprawy oznacza także zwrot kosztów pomocy adwokackiej. Prezydent Poznania dostanie kilkanaście tysięcy złotych. - Miło, że dostanę taki zwrot, ale nie pokryje to nawet części kosztów procesu. Po to, żeby dać prztyczek prokuraturze, przeznaczę te pieniądze na jakiś cel charytatywny - mówi.
Prezydent chce przekazać pieniądze jednej z fundacji, które wspiera.
Więcej na ten temat - zakończony drugi proces ws. Kulczykparku
Proces ws. Kulczykparku - argumenty oskarżonych
Biegły urbanista ws. Kulczykarku - opinie biegłych