W Wielkopolsce przed komisjami lekarskimi stanie około 20 tysięcy młodych ludzi urodzonych w 1997 roku. Każdy z nich dostanie książeczkę wojskową i zostanie przeniesiony do rezerwy. "Kiedyś wielu marzyło o tym, aby "na komisji" dostać kategorię D lub E i tym samym uniknąć wojska" - mówi pułkownik Konrad Stube z Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Poznaniu. Czasy się jednak zmieniły.
- Z każdym rozmawia przedstawiciel WKU i pyta czy dana osoba jest zainteresowana jakąkolwiek formą służby wojskowej. Dużo osób deklaruje, że chciałaby odbyć służbę przygotowawczą, wstąpić do Narodowych Sił Rezerwowych czy rozpocząć zawodową służbę wojskową - mówi pułkownik Stube. Przed komisjami stanie też - rekordowa liczba - ponad 500 kobiet.
Kwalifikacja wojskowa potrwa od 1 lutego do 29 kwietnia. Nie stawienie się przed komisją może skończyć się karą grzywny. Wojskowi przypominają, że w Polsce nie ma poboru i że nikt nikogo na siłę do wojska nie weźmie.
Adam Sołtysiak/jc/int