NA ANTENIE: MINUS 10 W RIO/LADY PANK
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Kwiaty, znicze i syreny alarmowe. Rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego w regionie

Publikacja: 27.12.2025 g.14:24 
Aktualizacja: 28.12.2025 g.13:31 Michalina Maciaszek / Danuta Synkiewicz / Bartłomiej Klupś / Marek Wolski
Wielkopolska
Wielkopolska upamiętnia 107. rocznicę wybuchu Powstania Wielkopolskiego. Jak co roku przedstawiciele władz złożyli kwiaty i zapalili znicze na grobach powstańców.
Inscenizacja Gniezno - Rafał Muniak - Radio Poznań
Fot. Rafał Muniak (Radio Poznań)

Spis treści:

    Uroczystości w Koninie

    Uczczono pamięć ośmiu powstańców wielkopolskich spoczywających na trzech konińskich cmentarzach. To bardzo ważna rocznica – podkreśla sekretarz miasta Konina Rafał Duchniewski.

    To jedno z niewielu powstań, które zakończyło się dla Polaków zwycięstwem. Dzięki temu powstaniu Wielkopolska, po traktacie wersalskim, została przyłączona do Polski.

    Uroczystości odbyły się na cmentarzach przy ulicach Kolskiej oraz Staromorzysławskiej.

    W samym Koninie nie dochodziło do znaczących działań zbrojnych, jednak koninianie mieli duży wkład w Powstanie Wielkopolskie. Miasto było ważnym ośrodkiem mobilizacyjnym.

    - podkreśla Rafał Duchniewski.

    Jeszcze dziś, jak w całej Wielkopolsce, o godzinie 16:40 w Koninie rozlegnie się dźwięk syren.

    Kwiaty dla bohaterów w Ostrowie

    Władze Ostrowa, kombatanci, harcerze oraz organizacje pozarządowe uczcili pamięć bohaterów Powstania Wielkopolskiego. Delegacje złożyły kwiaty pod tablicą 60. rocznicy Powstania Wielkopolskiego, a także przy pomniku Powstańców Wielkopolskich oraz przy powstańczej kwaterze na cmentarzu przy ul. Limanowskiego. Prezydent Ostrowa, Beata Klimek, podkreśliła, że pamięć o bohaterach zwycięskiego zrywu to nasz obowiązek.

    Każdego roku w Ostrowie Wielkopolskim obchodzimy to najważniejsze wydarzenie dla naszego regionu – najważniejsze, historyczne, zwycięskie Powstanie Wielkopolskie. Każdego roku przypominamy ostrowianom o miejscach pamięci, składamy tam znicze pamięci i kwiaty

    - wyjaśnia Beata Klimek.

    Uczestnicy uroczystości wzięli też udział we mszy świętej w ostrowskiej konkatedrze.

    Chodzież wspomina Powstańców

    Mieszkańcy Chodzieży oddali dzisiaj hołd Powstańcom Wielkopolskim podczas uroczystości przy pomniku Poległym i Pomordowanym za Polskę i Wolność. Uczestniczyły w niej delegacje szkół, organizacji i stowarzyszeń oraz samorządowcy.

    Burmistrz Chodzieży, Jacek Gursz w swoim przemówieniu przywołał postać zmarłego przed kilkoma dniami honorowego obywatela Chodzieży, zakonnika, ojca Eustachego Rakoczego, ogólnopolskiego kapelana rodzin Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego oraz kapelana weteranów II Rzeczypospolitej.

    Pamięć o Powstaniu Wielkopolskim jest kultywowana przez wiele osób i jedną z nich był właśnie świętej pamięci ojciec Eustachy Rakoczy, który nie tylko przez modlitwę, ale przez swoje działania związane z myślą o powstańcach i o Powstaniu Wielkopolskim pokazywał, jak ważne to są dla nas rzeczy. Dzisiaj możemy mówić o nim jak o autorytecie historii, o autorytecie patriotyzmu

    - mówi Jacek Gursz.

    Obchody 107. rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego w Chodzieży podzielone są na kilka części. W piątek odbyła się uroczystość pod obeliskiem upamiętniającym Bitwę Chodzieską, dzisiaj w programie jest jeszcze okolicznościowy Recital Chopinowski (o godz. 16.00) w domu kultury. 6 stycznia odbędzie się msza w rocznicę Bitwy Chodzieskiej i kolejna uroczystość pod pomnikiem Wdzięczności za Wolność, natomiast 8 stycznia uczniowie Szkoły Podstawowej nr 3 organizują capstrzyk przy grobach Powstańców Wielkopolskich na chodzieskim cmentarzu.

    Tego samego dnia odbędzie się Marsz Pamięci Powstańców Wielkopolskich, organizowany przez Chodzieskie Stowarzyszenie Patriotyczne.

     

    Kaliszanie uczcili 107. rocznicę wybuchu Powstania Wielkopolskiego.

    Hołd powstańcom złożyły władze Kalisza, parlamentarzyści, służby mundurowe, stowarzyszenia oraz młodzież szkolna. Uroczystości odbyły się przy tablicy pamiątkowej poświęconej bohaterom Powstania Wielkopolskiego przy ul. Śródmiejskiej oraz w podcieniach ogrodzenia kampusu Akademii Wymiaru Sprawiedliwości przy ulicy Wrocławskiej w Kaliszu-Szczypiornie. Tablica została ufundowana w 1968 roku przez społeczeństwo powiatu kaliskiego.

    107 lat temu Wielkopolska stała się miejscem wydarzeń, które na trwałe zapisały się w historii odradzającej się Polski. Wybuch Powstania Wielkopolskiego był dowodem determinacji mieszkańców tych ziem i do dziś pozostaje symbolem zwycięskiej walki o niepodległość

    – mówił wiceprezydent Kalisza, Grzegorz Kulawinek.

    W Szczypiornie, obecnie dzielnicy Kalisza, stacjonował I Batalion Pograniczny, który był pierwszym oddziałem żołnierzy polskich ochotników. Tworzyli go młodzi ludzie z Ostrowa Wielkopolskiego, Nowych Skalmierzyc i Kalisza. To właśnie żołnierz tego batalionu, Jan Mertka, uważany jest za pierwszą ofiarę Powstania Wielkopolskiego. Zginął od kuli podczas służby patrolowej.

    Syreny zawyły w Lesznie

    O 16:40 syreny alarmowe zabrzmiały także w Lesznie. Ich dźwięk symbolicznie rozpoczął uroczystości upamiętniające 107. rocznicę wybuchu Powstania Wielkopolskiego. Mieszkańcy, samorządowcy oraz przedstawiciele instytucji spotkali się przy pomniku na placu Kościuszki, by oddać hołd bohaterom zwycięskiego zrywu niepodległościowego.

    Podczas obchodów przemawiał prezydent Leszna, Grzegorz Rusiecki. W swoim wystąpieniu nawiązał do przyjazdu Ignacego Jana Paderewskiego do Poznania, który stał się iskrą zapalną powstania, podkreślając jednocześnie, że zryw nie był wyłącznie wynikiem spontanicznego działania.

    To tutaj, w Wielkopolsce, w zaborze pruskim, chyba najciężej odczuwaliśmy odpolaczanie Polaków, zniemczanie. To tutaj były elementy Hakaty, Kulturkampfu, zakazu modlitwy w języku polskim. Ale to wszystko również sprawiało, że Polacy zrozumieli, że walka zbrojna nie może być jedynym przejawem patriotyzmu i walki o odzyskanie niepodległości. Zrozumieli, że prawdziwą wartością jest również praca organiczna, praca u podstaw

    – mówił prezydent Grzegorz Rusiecki.

    Wśród uczestników nie zabrakło mieszkańców, dla których historia Powstania Wielkopolskiego ma osobisty wymiar. Jeden z nich przyszedł na uroczystości z powstańczą flagą.

    Moi przodkowie byli powstańcami wielkopolskimi, o czym dowiedziałem się kilka lat temu dzięki badaniom genealogicznym. Jestem z tego bardzo dumny i staram się być na takich uroczystościach przy każdej możliwej okazji. Brat mojego pradziadka zdobywał Ławicę w Poznaniu, a pradziadek walczył w rejonie leszczyńskim i gostyńskim. To lokalna historia, którą przekazuję swoim dzieciom

    – powiedział Radiu Poznań pan Bartosz.

    Uroczystości w Środzie Wielkopolskiej

    Racowisko zakończyło średzkie uroczystości Narodowego Dnia Pamięci Zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego. Na oblodzonej płycie starego rynku zgromadziło się kilkadziesiąt osób związanych ze środowiskami konfederacji występującymi pod szyldem Narodowej Środy. Nie możemy zapominać o bohaterach, którzy walczyli za Polskę - mówi prezes Ruchu Narodowego Wielkopolska Maciej Jóźwiak.

    Środa wystawiła bardzo silną reprezentację na Powstanie Wielkopolskie, cztery kompanie. Cieszymy się też, że to święto nabiera coraz większej rangi. W Poznaniu przyjechał pan prezydent

    - mówił Maciej Jóźwiak.

    W czasie krótkiej uroczystości odśpiewano cztery zwrotki Mazurka Dąbrowskiego i odpalono race.

     

    Bezkrwawe zwycięstwo sprzed lat odtworzone w Gnieźnie

    Zdobywanie koszar przez powstańców wielkopolskich pokazano w Gnieźnie. Na terenie byłych pruskich koszar przy ul. Wrzesińskiej rekonstruktorzy z Bydgoszczy i Gniezna zainscenizowali wydarzenia z 29 grudnia 1918 roku. Można było zobaczyć, jak wyglądały mundury pruskie i powstańcze, a także poczuć proch z wystrzałów.

    Dowódca powstańców z Gniezna, Zygmunt Kittel, zwrócił się do Prusaków, aby oddali broń i odeszli na dworzec kolejowy, by wrócić do Niemiec

    – relacjonował rekonstrukcję historyk Robert Gaweł.

    Widzowie komentowali, że podoba im się taka lekcja historii.

    - Było fajnie i ciekawie, córce się spodobało

    - Taka historia jest bardziej przyswajalna niż wiedza książkowa

    – komentowali uczestnicy.

    Zdobywanie pruskich koszar w Gnieźnie przebiegło bezkrwawo. Do najbardziej dramatycznych wydarzeń w okolicach Gniezna doszło 30 grudnia 1918 roku pod Zdziechową koło Gniezna, gdzie powstańcy rozbroili 400-osobowy, silnie uzbrojony oddział Prusaków, którzy chcieli odbić Gniezno.