Nowy budynek AWF. Do gier i zabaw
Oficjalnie umowa dotyczy promocji Wielkopolski na stronach linii lotniczych. W zamian linie mają zwiększyć swoją aktywność w Poznaniu. Oficjalnie nikt z Ławicy i firmy Wizzair nie chce się wypowiadać. W Poznaniu nowych kierunków brakuje, stąd - zdaniem Rafała Jankowiaka ze Stowarzyszenia Latamy z Poznania - władze portu nie miały wyjścia.
Ubiegły rok rzeczywiście zakończył się zyskiem. Jednak zastój, który trwa od rozbudowy lotniska w 2013 roku, dla portu jest niekorzystny. Ryanaiar nie otworzył bazy, co obiecywał. W jego rozkładzie jest zaledwie dziewięć połączeń. Nie wiemy, na jaką kwotę ma opiewać umowa z firmą Wizzair. W grę wchodzą miliony złotych. Małe lotniska wydają rocznie kilkanaście milionów, by tanie linie chciały z nich latać. Ostatnio poznański port dopłacił, by samoloty firmy Ryanair latały do Madrytu i Alicante.