W Pracowni Zaburzeń Oddychania w Czasie Snu leczą się chorzy z całego kraju. Przyjeżdżają głównie ci, którzy cierpią na tak zwany bezdech senny.
To schorzenie dotyka prawie półtora miliona Polaków. Polega na 20-30-sekundowych przerwach w oddychaniu podczas snu. Człowiek budzi się rano niewyspany, bo niedotleniony. To bardzo groźne dla kierowców - ryzyko wypadku wzrasta 6-krotnie. "Objawy bezdechu to chrapanie, senność w ciągu dnia i trudności ze skupieniem uwagi" - mówi dr Szczepan Cofta ze Szpitala Klinicznego Przemieniania Pańskiego w Poznaniu. Badania przeprowadzone w laboratorium są wykonywane w nocy, obserwacja pacjenta pozwala wykryć, jaki typ zaburzeń go dotyczy. "Bezdech senny można skutecznie leczyć" - zapewnia dr Cofta.
Na bezdech senny cierpią najczęściej otyli mężczyźni po 45 roku życia. W piątek obchodziliśmy Światowy Dzień Snu. Został ustanowiony 10 lat temu przez Światowe Stowarzyszenie Medycyny Snu.
opr. olaw/jb