W czerwcu ubiegłego zmieniły się przepisy dotyczące takich dłużników. - Trzymiesięczna zwłoka w płaceniu alimentów może być ścigane przez prokuraturę. Coraz więcej z nich chce uniknąć takiego rozwiązania - mówi wiceprezydent Leszna Piotr Jóźwiak.
Od połowy ubiegłego roku samorząd wysłał do prokuratury już ponad 300 zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez dłużników alimentacyjnych.
Zaległości alimentacyjnych dłużników w Lesznie wynoszą blisko 20 milionów złotych. Władze miasta przeprowadziły też kampanię informującą rodziców pokrzywdzonych dzieci o prawnych możliwościach skutecznego wyegzekwowania zaległych pieniędzy pieniędzy. Prezydent napisał też list otwarty do pracodawców z apelem, by nie zatrudniali "na czarno" alimentacyjnych dłużników.