Powiatowa Stacja Sanepidu w Poznaniu wiąże wszystkie przypadki z zakażonym pracownikiem szpitalnej kuchni. Podejmowane są działania ograniczające rozprzestrzenianie się zakażeń.
"Wiemy, że doszło do nich drogą pokarmową" - mówi Powiatowa Inspektor Sanitarna, Anna Pawłowska.
Chodzi nie tylko o blok żywieniowy, ale również bufet szpitalny, z którego korzysta personel, ale również inne osoby. Z dochodzenia epidemiologicznego wynika, że około zostało wydanych około 600 porcji, więc rozprzestrzenienie zachorowań może być szczególnie duże
– informuje Pawłowska.
19 osób pracujących na bloku żywieniowym szpitala, które miały kontakt z zakażonym, zostało zaszczepionych.
"Szacujemy ryzyko i typujemy osoby do badań" - dodaje Anna Pawłowska.
W tej chwili badaniami objęte zostały 104 osoby ze szpitala i przede wszystkim z oddziałów, w których wystąpiły zachorowania, bo ognisko ma na razie taki charakter rozproszony, czyli pojedyncze zachorowania występują w różnych komórkach szpitala
– wyjaśnia Powiatowa Inspektor Sanitarna.
Chorzy zostali odizolowani. O ognisku zakażeń zostały powiadomione inne placówki medyczne, by zwróciły szczególną uwagę na pacjentów, którzy wcześniej byli w Szpitalu Wojewódzkim w Poznaniu.
Szpital opublikował dziś oświadczenie, w którym napisał że prowadzi działania epidemiologiczne mające na celu pełne wyjaśnienie sytuacji oraz zapewnienie bezpieczeństwa pacjentów i personelu. Obok badań pracowników, szczepień i izolacji zakażonych, szpital ustala potencjalne drogi transmisji zakażenia oraz wzmacnia nadzór sanitarny i procedury higieniczne.
Wirusowe zapalenie wątroby typu A to choroba zakaźna, nazywana "chorobą brudnych rąk", dlatego kluczowe jest przestrzeganie zasad higieny.