NA ANTENIE: FABRYKA MALP/LADY PANK
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Łoś był w tarapatach. Nie przeżył

Publikacja: 09.10.2012 g.22:00  Aktualizacja: 10.10.2012 g.15:43
Poznań
Prawie pięć godzin zajęło znalezienie kogoś, kto mógł pomóc łosiowi w Koninie. Mieszkańcy zauważyli zwierzę około godz. 8 rano. Chodziło po ulicach Starego Konina. Przed południem łoś przeskoczył ogrodzenie jednego z domków jednorodzinnych i zablokował się między budynkiem a ogrodzeniem.
los - Beata Pieczyńska
/ Fot. Beata Pieczyńska

Spis treści:

    Na miejscu zjawili się strażacy, weterynarze i sztab kryzysowy. Poszukiwano kogoś, kto pomoże zwierzęciu. Według Ministerstwa Środowiska - Departamentu Leśnictwa, do którego dzwoniono, to obowiązek powiatowego lekarza weterynarii. Ten był wcześniej na miejscu, ale powiedział, że to nie jego kompetencja i odjechał.

    Na miejscu zjawił się wiceprezydent Konina Dariusz Wilczewski. W końcu pomógł wicewojewoda wielkopolski. Na jego prośbę do Konina przyjechali poznańscy weterynarze. Zwierzę uśpiono dwoma strzałami i przetransportowano do lasu w Grodźcu gdzie jest ośrodek rehabilitacji zwierząt. Niestety łoś nie przeżył.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 3
    Ferdek 10.10.2012 godz. 09:30
    Niestety jak urzędników jest za dużo, to w zasadzie nikt za nic nie odpowiada i jest typowa spychoterapia, a to ich pieprzeenie, że są przygotowani na wszystko jest nic nie warte, o czym świadczy choćby ta sytuacja z biednym łosiem.
    perkus 10.10.2012 godz. 00:00
    Wstyd! Mamy XXI wiek a nie rozwiązano problemu ze strzelbą do usypiania - jedną w dużym mieście? Co za wiocha!
    Szymon 09.10.2012 godz. 21:59
    ...W Koninie... urzędnicy(sic!) próbują sobie od kilku godzin poradzić z łosiem, który zaklinował się na jednej z posesji...
    Nie reaguje na wezwania, upomnienia... A to dopiero!