Choć lodowisko nie będzie miało wymiarów pozwalających na profesjonalne treningi hokeja czy łyżwiarstwa szybkiego, to szef resortu liczy, że to właśnie tam przyszli medaliści olimpijscy poczują pasję do sportu.
Gdzieś musimy zaszczepić ten bakcyl. My się kiedyś uczyliśmy jeździć na łyżwach po prostu na jeziorach. Też jesteśmy po rozmowie z curlingiem [przyp. red. Polską Federacją Klubów Curlingowych]. Chcemy, żeby na przykład w ramach tego typu obiektów, także na początku zabawowo, bo to się wszystko od zabawy zaczyna, ale także można było tego typu sport uprawiać
- mówił Rutnicki.
Burmistrz Szamotuł Piotr Michalak chciałby, żeby na lodowisku, którego otwarcie zaplanowano na drugą połowę przyszłego roku, odbywały się lekcje wychowania fizycznego.
Warto byłoby, aby te dzieci tutaj też w ramach godzin lekcyjnych na to lodowisko trafiały. Tak jak teraz wynajmujemy na kilka miesięcy tymczasowe lodowisko ustawiane na rynku i one też korzystają podczas zajęć lekcyjnych czy podczas ferii, tak tutaj na pewno będziemy musieli maksymalnie ten obiekt wykorzystać
- mówi Michalak.
Budowa lodowiska będzie kosztować 8 milionów złotych. Ministerstwo przekazało na ten cel 3 miliony. Pozostałą część zapłaci samorząd.