NA ANTENIE: WIDOKI/AGA CZYZ
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

"Made in Poland" czy "Made in UE"?

Publikacja: 13.09.2013 g.12:21  Aktualizacja: 14.09.2013 g.23:02
Poznań
Mamy hasło "dobre po polskie", mamy konkurs "Teraz Polska", zachęcamy do kupowania polskich produktów - ale nie za granicą. Polskie firmy sprzeciwiają się propozycji by na etykietkach ich towarów, wysyłanych zagranicę był napis "made in Poland". Europejskie lepsze niż polskie? Polscy przedsiębiorcy mówią - polski towar na zachodzie nie jest znany.
flaga Unia Europejska - Wikipedia
/ Fot. Wikipedia

Spis treści:

    Jak więc zrozumieć propozycję Komisji Europejskiej, która nie chce oznaczeń "wyprodukowano w Unii"?. Chce by na metkach był wskazywany kraj produkcji. komu przeszkadza słowa Polska na towarach? Czy polska jakość jest zła?

    Jeszcze do niedawna polscy przedsiębiorcy przekonywali swoich rodaków, by kupowali rodzime produkty, bo "polskie znaczy dobre", bo to wsparcie dla nich i całej gospodarki. Sami ścigają się w konkursie "Teraz Polska".  Ale już zagranicą polskie firmy tracą pewność siebie. Nie chcą, aby ich towary wysyłane poza kraj miały na etykiecie "Made in Poland" . Wolą - "Made in EU".

    Tymczasem Komisja Europejska przygotowuje zmiany dla wszystkich krajów Unii - to tzw. regulacja dotycząca bezpieczeństwa produktów. Chce aby obowiązkowo producenci znakowali kraj, w którym produkt powstał - czy wyprodukowano w Anglii, Francji, Holandii itd. Chce więc odejść o nijakiego, wydawałoby się określenia "made in EU".

    Dziś producenci mają wybór - na etykiecie mogą napisać swój kraj albo UE. Po wprowadzeniu tej regulacji, wyboru by nie było. W naszym przypadku towary na eksport musiałyby mieć oznaczenie "wyprodukowano w Polsce".

    Zdaniem wielu przedsiębiorców Polska powinna się temu sprzeciwić. Konfederacja Lewiatan, wskazuje, że to i tak nie zwiększy bezpieczeństwa towarów, dodatkowo skomplikuje produkcję i może dyskryminować polskie firmy.

    Dlaczego polscy przedsiębiorcy boją się tej nowej regulacji Unii - Magdalena Piech z konfederacji "Lewiatan", skupiająca prawie 4 tysiące polskich firm:

    Komisja Europejska chce chronić konsumenta, który ma prawo wiedzieć gdzie dany towar został wyprodukowany. Magdalena Piech z "Lewiatana" przekonuje, że Unia się myli, bo dziś towary często nie powstają w jednym miejscu:

    Metek z napisem Made in Poland obawia się branża spożywcza, chociaż jej akurat ten przepis unijny ma na razie nie dotyczyć. Co jest kłopotem dla przedsiębiorców - jak zrozumieć ich argumenty zapytaliśmy Andrzeja Stróżyka, właściciela firmy "Astromal", która większość swoich produktów wysyła na eksport.

    Obawy polskich przedsiębiorców podziela były właściciel dużych zakładów meblarskich - obecnie pełnomocnik rektora ds. współpracy z gospodarką Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Lesznie, dr Eugeniusz Krysiak - jakie są jego argumenty?

    Obawy polskich przedsiębiorców podziela prof. Tadeusz Kowalski - kierownik Katedry Konkurencyjności Międzynarodowej Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 2
    Artur 15.09.2013 godz. 15:50
    Jestem za zmiana szkolnictwa w taki sposob, aby byly takie przedmioty jak "Gospodarka". To powinien byc najwazniejszy przedmiot, w ktorym mowi sie np. o tym jak zyc w ekonomii. Od czego zalezy wzrost gospodarczy, podatki i miejsca pracy. Np. od tego czy kupujemy polskie produkty i napedzamy ekonomie naszego kraju tzn. zarobki, podatki i przez to lepsza sluzbe zdrowia, wyzsze emerytury, lepsze drogi itd.

    Albo co z przedmiotem np: "Zycie w rodzinie i w spoleczenstwie" uczacym dzieci i mlodziez radzic sobie z problemami codziennymi.

    Wiele jest niepotrzebnych czy malopotrzebnych przedmiotow, ale takie ktore odpowiadaja rzeczywistosci i ucza ludzi zaleznosci dziesiejszego zycia. Tego juz niema.
    Ruda 13.09.2013 godz. 12:50
    To wszystko jest kwestią skali ... Europa to bardzo maleńki kawałek świata i wątpię, by ktoś w Hondurasie wiedział gdzie dokładnie jest np. Estonia, ale gdzie UE to już będzie wiedział ... Ale dla konsumentów wewnątrz Unii istotne jest, czy coś było wyprodukowane w unii... ok, ale ważniejsza jest chyba możliwość wspierania rodzimej gospodarki i np. kupowanie polskich a nie francuskich jabłek ..... ale tego nie da się stwierdzić po oznaczeniu "made in EU" ...