NA ANTENIE: Moja Polska
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Mała łania przyszła na świat, gdy matka wpadła pod samochód. Siarę dostała od owcy

Publikacja: 11.06.2026 g.11:51  Aktualizacja: 11.06.2026 g.12:08 Grzegorz Ługawiak
Oborniki
"Danielka" jest już po operacji, ale rokowania związane z powrotem zwierzęcia do natury są niepewne. W środę przed południem w dramatycznych okolicznościach na świat przyszła malutka łania. Jej matka wpadła pod samochód na drodze nr 11 między Obornikami a Rogoźnem i zginęła.
danielka łania potrącona - Paulina Cudna - Fundacja "Z dzikiej strony"
Fot. Paulina Cudna (Fundacja "Z dzikiej strony")

Spis treści:

    W pobliżu miejsca wypadku świadkowie znaleźli nowonarodzone cielę. Zwierzę trafiło pod opiekę fundacji "Z dzikiej strony". 

    "Niestety w czasie wypadku maluch uległ dość poważnej kontuzji" – mówi Paulina Cudna z fundacji.

    Doszło po tym wypadnięciu na drogę do złamania trzonu kości śródstopia z przemieszczeniem odłamów. Mamy dosyć poważny uraz. Maluch jest już po zabiegu, wczoraj od razu zdecydowaliśmy się na zabieg. Potrzebował pilnie podania siary w ciągu pierwszych 12 godzin, ponieważ nie napił się jej od matki

    – opowiada Paulina Cudna.

    Siara to pierwsza wydzielina gruczołów mlecznych samicy ssaka, produkowana tuż przed porodem i przez kilka dni po nim, zanim pojawi się właściwe mleko. Zawiera znacznie więcej substancji wspierających rozwój układu odpornościowego noworodka niż mleko. 

    Dla młodych zwierząt – cieląt, źrebiąt, jagniąt czy koźląt – pobranie siary w pierwszych godzinach życia jest kluczowe. "Udało się zdobyć siarę od owcy" – mówi Paulina Cudna.

    Jak zawsze w takich przypadkach. No i w związku z tym, że chętnie ją wypił, no to zdecydowaliśmy, że nie ma na co czekać, bo u takich młodych zwierząt bardzo szybko dochodzi do zrostów i nie chcieliśmy żeby z tą nogą był problem, więc wczoraj był operowany.

    Uratowany cielak to samiczka, więc wolontariusze nazywali ją "Danielką". Rokowania dotyczące powrotu zwierzęcia do natury ze względu na poważny uraz i okoliczności przyjścia na świat są według Pauliny Cudnej niepewne.

    Fundacja "Z dzikiej strony" prowadzi swój ośrodek rehabilitacyjny w Spytkówkach koło Kościana i jak wiele organizacji tego typu nieustannie potrzebuje wsparcia.

    https://radiopoznan.fm/n/SPejK1
    KOMENTARZE 0