NA ANTENIE: Klub starszaka
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Małe komitety też startują

Publikacja: 06.10.2010 g.16:05  Aktualizacja: 06.10.2010 g.16:00
Poznań
Podobno małe jest piękne, ale czy jest skuteczne - zastanawiają się kandydaci na samorządowców i specjaliści od marketingu politycznego. Prawie 200 lokalnych komitetów wyborczych zarejestrowało się w delegaturze Krajowego Biura Wyborczego w Poznaniu. Są to ugrupowania z miasta oraz z powiatu poznańskiego, gnieźnieńskiego i międzychodzkiego.
Wybory do rad osiedli 20100608 - Archiwum Radia Merkury
/ Fot. Archiwum Radia Merkury

Spis treści:

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 2
    Włodzimierz Nowak 07.10.2010 godz. 11:56
    Zgadzam się. Czy mają Państwo świadomość, że obecny prezydent i obecnie dominująca partia rządzą dzięki głosom ok 15% uprawnionych do głosowania? Na jednych i drugich w listopadzie 2006 głosowało tylko ponad 60 tys. wyborców uprawnionych do głosowania z ponad 400 tys. Wystarczy jeden rzut oka na rady w miastach takich jak Monachium, Hamburg, Kolonia, Bazylea, Genewa, Salzburg, Turyn, Werona, czy Triest by zobaczyć, że w radzie nie ma układu 1-2 silne komitety, plus 1-2 słabe, ale składają się one z 6-10 komitetów jako reguła. Mamy ordynację wyborczą, która zamyka reprezentację małym ugrupowaniom i ogromna ilość głosów idzie do kosza. Wydaje mi się, że na zbyt wczesnym etapie demokracji zapewniliśmy siłę partiom (które przecież po to są aby nas w polityce reprezentować) i najwyraźniej z naszym brakiem wykształconych tradycji demokratycznych szybko przestały one czuć, że to MY mieszkańcy mamy pakiet kontrolny akcji. Szczególnie wygodnie jest partom, które określą się jako centrowe. Bardzo bym się cieszył, gdyby My Poznaniacy rywalizowali z silnymi ugrupowaniami obywatelskimi o innej wizji miasta, a nie z partiami politycznymi. Na szczęście te wybory mogą być ciekawe. Do tej pory w partiach były ciekawe jednostki, teraz już i partie wzięły się do mówienia o mieście. Ale pamiętajmy, że od mówienia, nic się nie zmienia. W miastach, które wymieniłem w radach od lat zasiadają tak przedstawiciele partii, jak i komitetów obywatelskich. Żyjemy w ciekawych czasach.
    fan.inet 06.10.2010 godz. 17:33
    Już to pisałem pod innym newsem, ale powtórzę:
    upolitycznienie wyborów lokalnych jest najgorszą rzeczą jaka mogła się przytrafić Polsce.
    Właśnie lokalne komitety tylko i wyłącznie, wtedy nie będzie karane jakieś województwo bo rządzi nim inne ugrupowanie niż obecne władze krajowe, i głosuje się na fachowców, a nie na partyjne legitymacje.

    Czy twórcy reformy samorządowej chcieli takiego politycznego scentralizowania władz lokalnych?