"To dzieci znalazły pięć kociąt, których nie udało się już uratować" - mówi wiceprezes TOZu w Obornikach Mirosława Kucner.
Zwykły zwyrodnialec skazał te kotki na powolną śmierć w męczarniach. One nie miały żadnych obrażeń. Umierały w słońcu przez pół dnia. Co gorsza, wyrzucono zwierzęta żywe, które umierały w męczarniach na słońcu, zagryzane przez larwy, mrówki i inne owady. Kotka, by nie dopuściła do tego, aby jej małe obsiadły robaki
- opowiada Mirosława Kucner.
Za znęcanie się nad zwierzętami grozi do 5 lat pozbawienia wolności.