Zamierzeniem autorów jest utrwalenie lub przypomnienie mniej znanych historii i ludzi. „W mniejszych ośrodkach trudniej było zakładać Solidarność” – mówi redaktor naczelny, historyk Arkadiusz Małyszka.
Zwłaszcza w Międzychodzie było to widać, w Ostrzeszowie może było nieco więcej zadziornych ludzi czy w innych regionach. Natomiast ci w Międzychodzie bardziej spokojnie, nie chcieli się wychylać, dopiero w październiku powiedzieli dyrektorowi o tworzeniu tego związku. Czyli widać, jakie to trudne – im mniejsza miejscowość, tym trudniej. Ta sitwa administracyjno-partyjna trzymała ludzi za twarz
- wyjasnia Małyszka.
Powstawanie niezależnych struktur Solidarności latem i jesienią 1980 roku to niejedyny temat „Zeszytów”. W najnowszej publikacji można też przeczytać o podziemnej bibliotece w Trzciance, o niezależnym związku poznańskich taksówkarzy oraz wspomnienie o fotografiku Janie Kołodziejskim. Jest też artykuł o dowcipach politycznych z ostatnich dekad PRL-u.
To już szósty numer rocznika wydawanego przez Region Wielkopolska NSZZ „Solidarność”.