Przedsiębiorcy, którzy podobnie jak gminy liczą każdy grosz, cieszą z takiej propozycji, chociaż żeby z niej skorzystać muszą zwiększyć zatrudnienie w swojej firmie. Czy gminy, które rezygnują z niektórych lokalnych opłat i podatków rzeczywiście stają się atrakcyjniejsze i mogą liczyć na boom rozwojowy? Czy przyciągną więcej mieszkańców? Jak duża jest to zachęta dla firm? Czy inne gminy też powinny iść tym tropem?
Burmistrz Wrześni Tomasz Kałużny zaproponował zwolnienie z płacenia podatku od powierzchni mieszkalnych. Radni zgodzili się i od przyszłego roku zwolnienie bezterminowo wchodzi w życie. Rada miasta może jednak przywrócić podatek w każdej chwili. W uzasadnieniu do uchwały o zwolnieniu z podatku można przeczytać: "Wprowadzając to zwolnienie (...) kierowano się własną oceną potrzeb wspólnoty samorządowej i względami fiskalnymi. Celem uchwały jest nie tylko odciążenie fiskalne jej mieszkańców, ale także zachęcenie do osiedlania się na terenie gminy Września, nabywania nieruchomości, budowania domów. Uchwała ma (...) przyczynić się do rozwoju gminy, jej ożywienia gospodarczego oraz zapobiec migracji mieszkańców do sąsiednich miast czy gmin."
Września wprowadziła również ulgi w podatku od nieruchomości dla przedsiębiorców, którzy zatrudnią minimum 10 osób. Tym tropem poszedł również Kościan. Tam lokalne firmy zostaną zwolnione z płacenia podatku od nieruchomości na trzy lata pod warunkiem, że zwiększą zatrudnienie o przynajmniej 20 osób. To przede wszystkim propozycja dla małych i średnich firm.
Września zdecydowała się zawiesić podatek od nieruchomości dla mieszkańców i wprowadziła ulgę dla firm, pomimo tego, że budżet miasta traci na tym rocznie 600 tysięcy złotych. Czy ten krok ma uzasadnienie ekonomiczne dla zadłużonych samorządów, które liczą w ostatnich latach każdy grosz? Może brzmi to dobrze tylko przed wyborami? Doktor Ewa Gońda z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu uważa, że ubytki w gminnych finansach nie powinny być duże ze względu na niskie stawki podatku od nieruchomości. Utratę wpływów z tego podatku, miasta zrekompensują sobie zwiększonymi przychodami z podatków od osób fizycznych, które zachęcone polityką władz zdecydują się płacić podatki w gminach oferujących ulgi.
W Michałowie (woj. podlaskie) zdecydowano się nie pobierać podatku od nieruchomości już od początku tego roku. Czy nowi mieszkańcy lgną do Michałowa? Burmistrz Marek Nazarko mówi, że na wymierne efekty trzeba jeszcze poczekać, a korzyści gmina odczuje za trzy lub cztery lata.
Tymczasem w Gnieźnie przedsiębiorcy którzy stworzą nowe miejsca pracy także będą zwolnieni z podatku od nieruchomości. Taką decyzje podjęli radni podczas środowej sesji. Uchwała ma zachęcić przedsiębiorców do inwestowania w Gnieźnie. Wiceprezydent Gniezna Rafał Spachacz wyjaśnia że każdy przedsiębiorca ma szansę na zwolnienie z podatku trwające od roku (jeśli zatrudni dziesięć osób) nawet do pięciu lat (jeśli zdecyduje się na 50 nowych pracowników.
Gnieźnieńscy radni PiS mieli
wątpliwości co do przepisu mówiącego o zwolnieniu z podatku tylko od nowych
nieruchomości. Jak zwraca uwagę Beata Tarczyńska w ten sposób eliminuje się
przedsiębiorców, którzy chcieliby zaadoptować stare budynki. Uchwała może
przydać się już niebawem bo władze miasta poinformowały, że trzy duże firmy
zgłosiły listy intencyjne. A w tworzonej w Gnieźnie podstrefie ekonomicznej
wybudować firmy za ponad 106 mln zł i zatrudnić ponad 460 osób.