Narkotyki i dopalacze - w szkole
- W sprawie zatrzymano małżeństwo G. - znajomych zabitego. Jerzy G. przyznał się do popełnienia czynu, ale nie potrafił opisać jego przebiegu - mówi Magdalena Mazur-Prus, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Wcześniej w domu państwa G. cała trójka piła alkohol - to potwierdziły badania. Potem doszło do awantury. 56-letni Jerzy G. usłyszał już zarzut zabójstwa - grozi mu dożywocie. Jego żona tłumaczyła, że po wszystkim wzięła się za porządki - prokuratura oskarżyła ją jednak o zacieranie śladów i nieudzielenie pomocy rannemu. Grozi jej teraz kara do 5 lat więzienia. Oboje zostali tymczasowo aresztowani.