Chłopca spacerującego z psem zauważył przypadkowy kierowca - mieszkaniec Poznania, który powiadomił policję. Do czasu przyjazdu mundurowych zajął się dzieckiem. Kiedy policjanci ustalili nazwisko chłopca, odwieźli go do domu. Funkcjonariusze zastali tam matkę pięciolatka, była trzeźwa, zajmowała się młodszym dzieckiem. Kobieta tłumaczyła, że synek miał iść do mieszkającej obok babci. Gdy zorientowała się, że nie dotarł na miejsce, zaczęła szukać go na własną rękę.
Kobieta została ukarana mandatem za brak odpowiedniej opieki nad synkiem.