Opóźnienia w inwestycjach. Spór radnych o przesunięcia w budżecie
Według parlamentarzystki, były dyrektor powinien ponieść konsekwencje swoich zaniedbań.
Z jednej strony to jest kwestia kolesiostwa i koryciarstwa, tzn. powołuje się na dyrektorów, powołuje się na osoby zarządzające kolegów partyjnych, którzy nie powinni zostać powołani na dane stanowiska i pomaga się im, by nie stracili swoich wysokich uposażeń. Szpitale stają się łupem politycznym
- zaznaczyła Marcelina Zawisza.
Posłanka zapowiedziała złożenie poprawek do budżetu państwa, żeby zapewnić większe środki na ochronę zdrowia. W zeszłym roku było to 200 mld złotych.
Złożyliśmy odpowiednią poprawkę, ale została ona odrzucona i teraz NFZ nie ma pieniędzy na płacenie za nadwykonania i bieżące funkcjonowanie szpitali
- dodała parlamentarzystka.
Przypomniała też, że przed wyborami przed kaliskim szpitalem premier Donald Tusk domagał się usprawnienia systemu ochrony zdrowia.