Zgodne pisemne opinie Rady Pedagogicznej, Rady Rodziców i Samorządu Uczniowskiego, odczytane na sesji mówiły, że w szkole jest niska świadomość uczniów dotycząca patrona i że pełne imię szkoły (z imieniem) jest rzadko używane. Radni jednak mieli szereg pytań, których nie mieli komu zadać. Np. dlaczego nagle teraz wybuchł problem patrona i kto - jeśli nie szkoła - ma pielęgnować wiedzę o patronie. Radnych zdziwiło, że w tak ważnej dla szkoły sprawie - nikt się na sesję ze szkoły nie pofatygował.
Dyrektor szkoły Teresa Weber tłumaczy, że - decyzję radnych uważała za formalność. O sesji dowiedziała się przypadkowo, nikt ją nie zapraszał. Dyrektorka powiedziała Radiu Merkury, że uczniów podstawówki trudno takim patronem zainteresować, że został on narzucony szkole w poprzednim ustroju - i stąd wniosek do rady.
Odroczeniem sprawy przez radnych jest zdziwiony wójt gminy Aleksander Podemski. "Przecież patron tej szkoły reprezentuje idee, które się nie sprawdziły" - powiedział wójt o zmarłym ponad wiek temu działaczu socjalistycznym.