NA ANTENIE: Noc u Berniego
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Martwe łabędzie w wodzie

Publikacja: 10.07.2015 g.23:21  Aktualizacja: 12.07.2015 g.00:25
Poznań
Tajemnicza śmierć połowy łabędziej rodziny na stawie Glinki we Wrześni. Padła tam samica i trzy młode. Jako przyczynę policja przyjęła naturalne zatrucie, ale lekarz weterynarii twierdzi, że przyczyn mogło być kilka.
łąbędź - Policja
/ Fot. (Policja)

Spis treści:

    Kilka dni temu w stawie padły trzy pisklaki. Martwe unosiły się na wodzie. Ich osłabiona matka trafiła pod opiekę lekarza weterynarii. Jednak mimo pomocy - trzeciego dnia pobytu w lecznicy padła.

    Zdumiewające i podejrzane było to, że zabrana z wody łabędzica miała obcięte pióra skrzydeł, co uniemożliwiało jej latanie. Policja przyjęła, że ptaki zatruły się glonami, które w upale porosły w wodzie. W ocenie policji nie potwierdziły się doniesienia, że łabędzie padły wskutek obrzucania ich butelkami po piwie. (butelki leżały w wodzie w pobliżu martwych pisklaków). Policja twierdzi, że ptaki nie miały zewnętrznych obrażeń.

    Jednak lekarz weterynarii Bogusław Gołębiowski uważa, że należy przyjąć trzy możliwe wersje śmierci ptaków: obrażenia od uderzeń butelkami, zatrucie glonami lub celowe otrucie przez człowieka. Lekarz tłumaczy, że sekcji zwłok nie było z powodu wysokich kosztów.

    Trzy inne pisklaki z tego samego gniazda i ich ojciec mają się dobrze. Staw Glinki we Wrześni jest miejscem uczęszczanym przez wędkarzy.

    https://radiopoznan.fm/n/