Na początku marca w jego rodzinnym domu wybuchł pożar. Nie udało się uratować dwóch braci. Maurycy z licznymi poparzeniami został przewieziony do szpitala w Szczecinie. W tym tygodniu przeszedł kolejny przeszczep skóry. "Jeszcze nie wiadomo, czy był to ostatni zabieg" - mówi dr Paweł Gonerko z Centrum Leczenia Oparzeń w Szczecinie.
Maurycy czuje się coraz lepiej. Jest przytomny. Lekarzom udało się już wyleczyć wewnętrzne oparzenia. W najbliższych tygodniach okaże się, czy będzie potrzebna rehabilitacja.
By pomóc pogorzelcom, udało się już zebrać ponad 300 tysięcy złotych. Rodzina będzie miała nowy dom. Działkę przekazali sąsiedzi. Zgłosiły się też firmy, które chcą przekazać materiały i wykonać prace budowlane.
Magdalena Konieczna/int