NA ANTENIE: NETTY (instr)/DE AMSTERDAM KLEZMER BAND
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Menadżerowi wolno więcej?

Publikacja: 09.02.2015 g.09:29  Aktualizacja: 10.02.2015 g.15:08
Poznań
Niedawno mówiliśmy o największym pracodawcy w regionie - poznańskiej fabryce Volkswagen. Niemiecki koncern z powodzeniem stosuje tamtejsze wzory kultury pracy, w tym współdecydowania załogi i związków zawodowych. Dziś spojrzymy na inny poznański zakład. Fabryka opon Bridgestone również należy do dużej międzynarodowej firmy z siedzibą w Japonii. I też stosuje własne, wywodzące się z tego kraju, rozwiązania.
Demonstracja Solidarności w Koninie - Emilia Chudzińska
/ Fot. Emilia Chudzińska

Spis treści:

    W poznańskim Bridgestone mogło dojść do nierównego traktowania pracowników - taki sygnał od jednego z zatrudnionych potwierdza szef zakładowej Solidarności - Zbigniew Adamczak. Zdaniem związkowców pracodawca ulgowo potraktował menadżera. - Szeregowi pracownicy za drobniejsze przewinienia byli zwalniani z pracy - przypomina przewodniczący Adamczak.

    Marcin Steinke z Solidarności Bridgestone dodaje, że ta sprawa pokazuje różnice w traktowaniu pracowników w Polsce i Japonii. Paweł Nowaczyk z działu personalnego Bridgestone potwierdza, że doszło do incydentu, w wyniku, którego pracownik średniego szczebla otrzymał karę.

    Ostatnie wiadomości z poznańskiej fabryki opon wskazują, że sprawy idą tam w dobrym kierunku i konflikt zostanie wyjaśniony. Bridgestone zatrudnia około 1700 pracowników.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 6
    arbiter 2 10.02.2015 godz. 08:30
    "...traktujemy siebie na wzajem z SZACUKIEM..."!!!???" Pan Paweł Nowaczyk ma tu 100%racji tylko po raz kolejny zlekceważył obecność w Bridgestone operatorów ! bo jak widać po tej sytuacji szanuje się tylko GÓRA, nasza pusta jak bęben Rolling Stones menadżerka szanuje tylko biurowych i umysłowych reszta to dla nich motłoch... dzięki Bogu oni dla nas też są ... i może tu się pohamuję bo jest przed 9 rano :)
    i mała uwaga dla jj akurat Marcin Steinke ma lekkość i swobodę wypowiedzi i właśnie nikt bardziej niż on powinien to robić częściej...
    bo widzę, że u Ciebie zasób słów jest trochę ograniczony...
    Paweł N. 10.02.2015 godz. 00:31
    No, a ten frajer co podarł pracownikowi zwolnienie L-4 i wpisał mu urlop za te dni, w których był chory? Nadal pracuję - ba nawet słowa reprymendy za to nie usłyszał. Panowie i Panie z BSPZ! Tylko strajk może sprawić, że kierownictwo wreszcie zacznie, chociażby z minimalnym szacunkiem równo traktować wszystkich, swoich pracowników. . .
    pomyśl 09.02.2015 godz. 21:48
    pomyślmy sobie co by było dziś gdyby nie założono w naszym Bridgeston- ie NSZZ Solidarność? Nikt by z Nami nie rozmawiał zapadałyby decyzje i tylko dostawalibyśmy informacje o wprowadzonych zmianach. Pełna swoboda naszego zarządu.
    polak 09.02.2015 godz. 18:55
    Ręka rękę myje . Aktorzy i fałszerze. Dobrze szkoleni na ssmanów. Za pan brat z podobnymi do gonga itp bambrów zza stodoły. Niejeden nie miał nawet rowera czy też wykształcenia...
    Grzegorz 09.02.2015 godz. 18:43
    nowaczyk wygaduje głupoty.kto dał szansę pracownikowi kiedy ukradł kilka śrubek?kto dał pracownikowi szansę kiedy podczas własnej przerwy jeździł własnym motorem po parkingu?kto dał pracownikowi szansę,gdy ukradł kilka fajek z szafki kolegi?mam wymieniać dalej?pamiętajcie też że pewien mistrz,który groził pobiciem operatorowi dostał jednak szansę i nadal kieruje ludźmi.w takim razie zrobiono podział w fabryce na naszych,czyli od mistrza w górę i na motłoch z którym nikt się nie liczy.
    jj 09.02.2015 godz. 18:26
    M.S. niech się nie wypowiada je...... celebryta.Co tam złodziejstwo mistrza firma odrobi na pracownikach tu jedna premie zetną, tam drugą i będzie cacy.Dlaczego hu....a nie zwolnili? bo trzeba sobie zadać pytanie ilu jest takich jak on i robią to samo firmę w rogi walą a nam pierdo.....lą o oszczędnościach.