Poseł Bartosik stwierdził w Porannym Rozpoznaniu Radia Poznań, że "hamulec" to umywanie rąk przez liberałów, w tym polityków PSL i KO.
Te działania nic nie wniosą do całego przedsięwzięcia, do całej umowy, one w jakiś sposób mogą na krótko to łagodzić. Ale to też świadczy o tym, że niektórzy europosłowie czy całe frakcje polityczne już się pogodziły z umową
- zaznaczył.
Propozycje poprawek dotyczących umowy handlowej Unii Europejskiej z krajami Ameryki Południowej przewidują między innymi wydłużenie okresu przejściowego, wprowadzenie monitoringu co dwa miesiące, zamiast co dwa lata, a także umożliwienie czasowego zawieszenia importu towarów.
Ryszard Bartosik podkreślił, że jego partyjni koledzy z Parlamentu Europejskiego powinni poprzeć poprawki.
Jeśli nie da się uratować całości, to warto walczyć o jakąś cząstkę
- stwierdził poseł PiS.