Nieprzystające do rzeczywistości przepisy komplikują życie mieszkańców Kotunia pod Piłą. Gdyby je respektować na nowo budowanym osiedlu nie powinno być m.in. metalowych ogrodzeń i basenów. Nad tym terenem samoloty podchodziły do lądowania na pilskim lotnisku wojskowym. Lotniska dawno, nie ma a stare przepisy obowiązują. Zapisy w planie zagospodarowania istnieją, ale w praktyce nikt ich nie przestrzega. Dlaczego?