Mężczyzna zginął na miejscu. Na teren zakładu skierowano policję, prokuratora oraz straż pożarną. Służby zabezpieczyły maszynę i teren hali, wykonano dokumentację, a świadków przesłuchano jeszcze tego samego wieczoru.
O zdarzeniu poinformowano Państwową Inspekcję Pracy, która ma sprawdzić, czy przestrzegano zasad bezpieczeństwa i czy urządzenie było właściwie zabezpieczone.
Śledczy ustalają teraz dokładny przebieg tragedii.