Polskie miasta podają przykład utrzymania szkół. Teoretycznie na każdego ucznia dostają pieniądze, ale w praktyce są one zbyt małe i samorząd musi do tego dokładać.
- W roku 2012 miasto dopłaciło 276 mln, a cała subwencja wynosiła ponad 500 mln zł - mówi rzecznik Urzędu Miasta Poznania Paweł Marciniak. Kraków do szkół dokłada około 400 milionów.
Podobne problemy samorządy mają z obniżeniem opłat na przedszkola. Od września za każdą godzinę pobytu dziecka rodzice mają płacić złotówkę. Związek miast polskich powiedział "dość" i zapowiedział złożenie pozwu zbiorowego. Samorządowcy chcą także, aby to właśnie do nich trafiał większy ułamek z podatku PIT. Obecnie jest to niespełna 40 procent, a oni chcą, aby było to prawie 50 procent.