Największe straty były właśnie w powiecie gnieźnieńskim. Miejsca które najbardziej ucierpiały, odwiedzał w poniedziałek burmistrz Kłecka.
To jest dla nas trudniejszy moment. Wiele drzew zostało powalonych. Uszkodzonych jest sporo nagrobków na cmentarzu. Na szczęście powalone na nie drzewa już zostały usunięte. Kilka domów ma zerwane poszycia dachowe, ale nie są to straty tak znaczne, abyśmy musieli szukać dla mieszkańców innych mieszkań. Jeszcze widać potężne wierzby, które wiatr położył przy jeziorze. Ucierpiał także wielki dąb, pomnik przyrody. To pokazuje jak wielka była siła wiatru
– mówił Rafał Kowalczyk.
Podczas wichury w piątek w kościele w Kłecku odbywało się spotkanie z rodzinami. Na jedno z dzieci spadł tynk ze stropu. Dziecko zostało niegroźnie ranne – poinformował Radio Poznań proboszcz ks. Mirosław Kędzierski.