Solidarność kontra Lewiatan. Kto ma rację?
Ryszard Hayn, przewodniczący komisji praworządności i porządku publicznego leszczyńskiej rady wyjaśnia, że z jednej strony Leszno w ciągu ostatnich pięciu lat dało na miejscową policję prawie 1,7 mln zł, a z drugiej w jednostce brakuje policjantów. - Musimy się zastanowić czy nie należy tej pomocy ograniczyć i poczekać na reakcję ze strony policji - mówi Hayn.
Komendant leszczyńskich policjantów Henryk Kasiński przyznaje, że w jednostce brakuje 10 procent pracowników, czyli 23 policjantów i w mieście brakuje pieszych patroli. Sytuacja kadrowa leszczyńskiej policji ma się poprawić za rok lub dwa.
Samorządowcy z Leszna czekają teraz na ruch policji. Są w Wielkopolsce komendy, gdzie sytuacja jest jeszcze gorsza i brakuje nie 10, ale ponad 20 procent policjantów.