Chodzi o osoby, które mają prawo do lokalu socjalnego, ale miasto im go nie przydzieliło. Poznań nie posiada zbyt wielu takich lokali i dlatego za mieszkanie tych lokatorów płaci odszkodowania prywatnym właścicielom kamienic. Próby odzyskania pieniędzy kończyły się wyrokami sądowymi, egzekucją komorniczą i dalszym zadłużeniem. Problem próbowali rozwiązać przedstawiciele władz, organizacji pozarządowych i Rzecznik Praw Obywatelskich.
Okazało się, że miasto umorzy długi wobec wszystkich kategorii lokatorów - także tych z wyrokami sądowymi i zagrożonych egzekucją komorniczą. Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak tłumaczy, że problem może rozwiązać tylko budowa mieszkań komunalnych. - Nie chcę się wypowiadać się o działaniach poprzednich rządów, ale wielu decyzji nie rozumiałem. Chcielibyśmy w jak najszybszym czasie uporządkować jak najwięcej tematów zaniedbanych w przeszłości - mówi.
Gmina nie jest w stanie zapewnić lokalu socjalnego, a osoba zagrożona bezdomnością nie jest w stanie wynająć mieszkania na wolnym rynku. - Sytuacja jest trudna - uważa rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. Dlatego proponuje rozwiązanie. - Ta osoba do czasu wykwaterowania powinna płacić tylko i wyłącznie czynsz jak za mieszkanie socjalne - mówi.
Sprawę od lat monitoruje Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów. Reprezentująca je Katarzyna Czarnota do deklaracji urzędników podchodzi jednak z rezerwą.
Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar obiecuje jednak, że przykład Poznania posłuży przy tworzeniu prawa dla całej Polski.
Jacek Kosiak/pś/szym