Nowe enklawy zieleni i trasy rowerowe. Podpisali "Błękitno-zielone" umowy
Według raportu inwestora spod Jarocina pod Sławnem planowany jest zakład, który na gaz i nawozy chce przetwarzać rocznie około 200 tys. ton odpadów organicznych i osadów ściekowych. Mieszkańcy okolic mówią jednak "nie", bo inwestycja ma być niecałe 300 metrów od najbliższych domów.
Ludzie boją się gryzoni, bakterii, smrodu i ponad 100 wielkich ciężarówek z odpadami dziennie, które będą dowozić odpady do zakładu. Inwestor z Jarocina do czasu emisji materiału nie odpowiedział na przesłane przez nas wątpliwości mieszkańców.
Wójt gminy Kiszkowo Radosław Występski nie ukrywa, że ponad milion dwieście tys. zł rocznie z podatków od zakładu to dla gminy byłby duży zastrzyk finansowy (roczny budżet gminy to ponad 30 mln zł), jednak przy podejmowaniu decyzji środowiskowej będzie słuchał mieszkańców i gmina ma już gotowy plan zagospodarowania przestrzennego, który uniemożliwi budowę takiej inwestycji koło Kiszkowa. Konsultacje społeczne mają potrwać do 22 maja.