Działacze Solidarności - odznaczeni
Burmistrz Nowego Tomyśla uznał, że Sękowo to nie miejsce dla biogazowni. Stąd negatywna decyzja dotycząca warunków zabudowy. Właściciel firmy, która instalację w tej podnowotomyskiej wiosce chciała postawić nie ma zamiaru się odwoływać. Biogazowni w Sękowie na pewno więc nie będzie.
Przede wszystkim to jednak zasługa mieszkańców sołectwa i samych nowotomyślan. Kiedy tylko pojawiła się informacja o planach budowy biogazowni, rozpoczęły się protesty. Na początku wąskiej grupy ludzi, później już setek, a nawet tysięcy osób. W mieście pojawiły się plakaty ostrzegające przed smrodem i degradacją środowiska. Protestujący, którzy mieszkają w Sękowie wskazywali również na spadek wartości ich domów.