NA ANTENIE: ANNA MARIA/CZERWONE GITARY
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Obchody rocznicy w Poznaniu i regionie

Publikacja: 13.12.2011 g.16:25  Aktualizacja: 14.12.2011 g.09:52
Poznań
"Jaruzelski równa się Pinochet" oraz "Chwała bohaterom - hańba zdrajcom" - transparenty tej treści pojawiły się o północy przed pomnikiem Poznańskiego Czerwca 1956. Ponad sto osób z różnych ugrupowań przyszła przypomnieć o wydarzeniach sprzed 30 lat.
Race pod pomnikiem - stan wojenny - Jacek Kosiak
/ Fot. Jacek Kosiak

Spis treści:

    Modlitwa w kościele oo. dominikanów, po niej spotkanie pod pomnikiem Czerwca 56 - tak wyglądały w Poznaniu wieczorne obchody rocznicy stanu wojennego. Podczas mszy biskup Zdzisław Fortuniak mówił o nieustannej walce dobra ze złem, także w historii ludzi. "Wciąż nie znamy wszystkich powodów decyzji z 13 grudnia '81, ale wiemy, że ta decyzja wyrosła z filozofii i słów o odrąbywaniu rąk robotnikom Czerwca 56. Bliska jest też strzałom na Placu św. Piotra i tamie na Wiśle" - przypomniał biskup Fortuniak. Kapłan wezwał do modlitwy za wszystkie strony konfliktu: za internowanych i poniewieranych, a także deprawowanych żołnierzy i zomowców.  Po mszy uczestnicy przeszli pod pomnik Czerwca 56 . Młodzież z Niezależnego Zrzeszenia Studentów ułożyła tam ze zniczy napis "13 grudnia 81 Pamiętamy".

    Tablicę upamiętniającą internowanych i więzionych członków NSZZ Solidarność odsłonięto w poniedziałek przed północą na zakładzie karnym w Kaliszu. Tablica związana jest z obchodami 30 rocznicy wprowadzenia stanu wojennego. - Pierwsze internowania rozpoczęły się już 12 grudnia, dlatego symbolicznie nawiązujemy do tych zdarzeń - powiedział szef kaliskiej Solidarności Jan Mosiński. W południowej Wielkopolsce w czasie stanu wojennego internowano prawie 50 osób, w samym Kaliszu - 20. 13 grudnia, w kościele oo. Jezuitów odbył się koncert  " Pro memoriam",  poświęcony ofiarom  stanu wojennego.

    Uroczysta sesja, odsłonięcie tablicy, wystawa i koncert. W ten sposób Leszno przypomniało o 30 rocznicy wprowadzenia stanu wojennego. Na sesji radni przyjęli stanowisko dotyczące wydarzeń sprzed 30 lat i nadali tytuł "Zasłużonego dla Leszna" związkowi zawodowemu "Solidarność". Do ratusza zaproszono też tych, którzy w Lesznie byli internowani. Kolejnym punktem rocznicowych obchodów było odsłonięcie tablicy upamiętniającej miejsce pierwszej siedziby Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego "Solidarność". W Archiwum Państwowym otwarto wystawę "30. rocznica stanu wojennego w regionie leszczyńskim".

    Przed Zakładem Karnym we Wronkach odsłonięto w południe tablicę informującą, że przed 30 laty był tam tzw. ośrodek odosobnienia. Internowano tam wtedy 43 z 48 zatrzymanych działaczy pilskiej "Solidarności'. Odsłoniętą tablicę pamiątkową przed Zakładem Karnym we Wronkach sfinansowali sami internowani oraz pilskie samorządy i darczyńcy. W Pile czas stanu wojennego przypomniano pod pomnikiem Ofiar Stalinizmu. W uroczystości uczestniczyli przede wszystkim młodzi ludzie i uczniowie szkół powiatu pilskiego.

    Funkcjonariusze ZOMO oraz żołnierze Ludowego Wojska Polskiego ogrzewający się przy koksownikach - tak wyglądał rynek w Jarocinie, w 30 rocznicę ogłoszenia Stanu Wojennego. Organizatorzy chcieli przypomnieć, co działo się wówczas na ulicach polskich miast. Słup ogłoszeniowy wyklejony był reprintami dekretu o wprowadzeniu stanu wojennego, odezwami PZPR, SD i PSL do mieszkańców Wielkopolski, a także afiszami informującymi o sprzedaży rajstop i pończoch w sklepach GS.

    Na dużym ekranie wyświetlany był generał Wojciech Jaruzelski w historycznym przemówieniu. Można było posłuchać pieśni: Jacka Kaczmarskiego i Przemysława Gintrowskiego oraz piosenek rockowych śpiewanych w czasie stanu wojennego na jarocińskim festiwalu. Funkcjonariusze ZOMO i żołnierze Ludowego Wojska Polskiego patrolowali ulice.

    Od koncertów i wystaw poprzez protestacyjny marsz - tak 30 rocznica wprowadzenia stanu wojennego została przypomniana w powiecie gnieźnieńskim. Już o godz. 9.30 działacze Solidarności złożyli kwiaty przy pamiątkowej tablicy na murach Zakładu Karnego w Gębarzewie,  gdzie było internowanych 114 działaczy związku.

    Marszem niepodległości o 30 rocznicy wprowadzenia stanu wojennego przypomnieli mieszkańcy Gniezna.  Z biało-czerwonymi flagami i transparentami "Niepodległość nie na sprzedaż" przez miejską starówkę przeszło ponad sto osób. Niektórzy uczestnicy marszu nieśli portrety prezydenta Lecha Kaczyńskiego, inni śpiewali patriotyczne pieśni.

    Uczestnicy przechodząc przez Rynek minęli stary milicyjny samochód terenowy i wojskowy transporter używany przez wojsko w czasie stanu wojennego. Sprzęt pokazali miłośnicy militarów z Gniezna. Marsz niepodległości zakończył się zapaleniem zniczy i złożeniem wiązanek kwaiatów przy pomiku Boleslawa Chrobrego. Uroczystość przebiegła bez zakłóceń.

    Brak zainstalowanej wtyczki Flash
    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 14
    Rychu 31.12.2011 godz. 14:47
    Czy wiesz dżon, dodam jeszcze, że nasi wspaniali, opiewani w pieśniach, walczący za Waszą i Naszą polscy legioniści w 1802(chyba) na Haiti (dawniej San Domingo) zadźgali bagnetami, na apelu porannym, 400!!! bezbronych swoich towarzyszy broni, tylko dlatego, że francuski generał Fressinet bojąc się, aby nie przeszli na stronę walczących niewolników -powstańców wydał Polakom ROZKAZ zamordowania ich. Byli bowiem murzynami. (można to wyczytać w “Historii Legionów Polskich” K.Luxa I P.B.Wierzbickiego)
    Taka jest siła rozkazu w wojsku. Nie potępiaj więc współczesnych nam żołnierzy, że wykonywali czasem mało sympatyczne rozkazy.
    Do następnego roku.

    Rychu 30.12.2011 godz. 19:29
    Zarzucasz mi pisanie pisanie pierdół, ale zobacz co sam napisałeś.
    Spytam: Czy chciałbyś być szefem firmy, mieć paru zaufanych ludzi, znających tajemnice firmy i produkcji, a potem bezczelnie zdradzony przez zaufanego czlowieka???.(Judasz zdradził Chrystusa też dla kasy i do tej pory jest raczej nielubiany) Dla pieniędzy!!! Bo nie myślisz chyba, że Twój Pułkownik dorobił się majątku w USA jako doradca wojskowy, czy pracując przy garach. Jeśli brzydziła go komuna, to nic go nie zmuszało, aby wstąpił w szeregi Ludowego Wojska, a zrobił to(ja brzydząc się, po mojej służbie na trepa nie zostałem) i jako żolnierz składał przysięgę na wierność. Ba dochapał się wysokiego stopnia (wiesz ile on musiał tyłków wylizać?) i jak wiem był w ścisłym otoczeniu generala. Złamał przysięgę i zdradził za co los (a może stwórca) go wynagrodził obdarzając tragediami rodzinnymi. Ale dla mnie może być Pulkownikiem. Swoje baty już zebrał. Wy mówicie: pan B. nierychliwy, ale sprawiedliwy. U nas obowiązuje uproszczone prawo karmy: co czynisz dzisiaj - dobro czy zło - to wróci to kiedyś do ciebie. W moim życiu sprawdziło się to wielokrotnie.
    Czytając Cię sądzę, że nie byłeś w wojsku, w związku z czym nie wiesz, co to honor,rozkaz i przysięga. Dlatego łatwo Ci bluzgać na generała i chwalić zwykłego zdrajcę.

    A teraz powiedz, co Polska i Polacy zyskali na tym jego “bohaterskim”czynie?
    Minęło ponad 30 lat, a durne Polaczki wciąż stoją w kolejkach po wizy i płacą, giną na amerykańskich wojnach, a są wciąż traktowani jako ludzie gorszej kategorii. Ale są za to klepani po plecach. Dwieście lat temu też pewien cwaniak o nazw. Bonaparte klepał po plecach i cuda obiecywał, a nasi bohaterscy i durni żołnierze, walcząc o wolność Waszą i Naszą, rżnęli pod Samosierrą Hiszpanów walczących o swoją wolność, a potem na Haiti rżnęli murzynów, którzy z kolei o swoją wolność walczyli. Ot nasza chwalebna i bohaterska przeszłość.


    Zarzucasz mi gnojenie ludzi o innych poglądach, a ja po prostu walczę o normalność tego kraju. Czyli: Jesteś wierzący i chcesz wierzyć proszę bardzo ale: Nie narzucaj mi swojego światopoglądu poprzez rządowe ustawy (np. Sprawa aborcji i edukacji seksualnej), nie zmuszaj do oglądania swojego totemu w urzędach publicznych, nie blokuj miasta i dróg swoimi religijnymi przedstawieniami, pikietami czy pielgrzymkami, nie budź mnie o szóstej rano potwornym hukiem dzwonów. I najważniejsze: utrzymuj swój kościół i swoich kapłanów (jak Niemcy czy inni w Europie). Chcesz uczyć religii proszę. Posyłaj je do salek przykościelnych. Szkoła niech będzie świecka i niech dzieci uczą się etyki, empatii i ew. Religioznawstwa. Itd., itp.

    Nie dziwi Cię dżon, że wśród ludzi drących się przed domem generala, najwięcej jest młodzieży urodzonej 10 lat po wybuchu stanu?
    12 lat pracowałem na różnych scenach jako śpiewak chóru i jako solista czasami, więc umiem odróżnić śpiew od żałosnego miauczenia. Kiedyś uczono w szkołąch śpiewu i czytania nut. Obecnie na pierwszym miejscu jest klepanie paciorków i dlatego ten patriotyczny "śpiew" tej prawicy brzmi tak żałośnie i okropnie. Kiedyś w TV słyszałem "śpiewanie" hymnu w wykonaniu największego bojownika o wolność i niepodległość Polski, dręczonego przez komunę "zbafce" Polski Jarosława. Żenada i lepiej jakby tej japy nie otwierał.
    Zarzucasz mi, że musiałem mieć jakieś korzyści ze Stanu skoro piszę Generał.
    Jak pisałem w temacie Powstanie Wielkopolskie, tak wtedy "mocno kochałem" Jaruzela i komunę, że przed wybuchem StanWoju ta zafundowała mi czterodobowy pobyt na dechach, w nieogrzewanej celi, połączony z kuracją odchudzającą.
    W sezonie 80-81 pracowałem w Operze bytomskiej i widziałem co wyprawiała solidarność i bandziory z opaskami białoczerwonymi na ramionach. Mimo, że byłem jednym z pierwszych, którzy do tej organizacji zapisali się, to widząc co się dzieje i co wyprawiają ci “patrioci”, legitymacji nie odebrałem. Krótko mówiąc w moim teatrze nastąpiła bezczelna zamiana stołków i teraz miernoty wokalne, bezgłosia i beztalencia, ale za to z legitymacją solidarności w lapach "śpiewały" główne role. Oczy zaczęły mi się otwierać, a złość do Jaruzela i komuny słabnąć.
    Widząc co wtedy wyrabiały solidaruchy i to co po 90tym, to zacząłem przyznawać rację generałowi za ten stan.
    Zresztą większość ludzi w wieku pierdzącym, których pytam, też przyznaje, że wtedy StanWoj. byl konieczny.
    A że byly ofiary? Czy wiesz ile trupów pochłonął przewrót Piłsudskiego i ilu ludzi zginęło za - obecnie tak chwalonej- Sanacji?? Setki.(ok 430tu), ale wtedy rządził lubiany przez kościół rząd (jak wiesz pierwszy Prez. Wolnej Polski nielubiany przez kopsciół, został zastrzelony przez gorliwego katolika) więc TO BYŁY DOBRE ŚMIERCI i był to piękny okres w historii Polski. Jaruzel i komuchy były nielubiane przez kopściół, więc nawet pobicie czy nie podanie wody politycznemu uznawane jest za zbrodnie przeciw Narodowi. Prawo Kalego wciąż żywe.

    Piszesz, że jestem inteligentny. Dzięki. Ludzie wolni od religijnychi przesądów i dogmatów mieli, mają i zawsze mieć będą przewagę nad tymi, spętanymi religijnymi regułami, ograniczeniami, dogmatami i strachem przed Piekłem.

    dżon 27.12.2011 godz. 22:52
    Jeszcze jedno. Jak widzisz - różnica między nami jest biegunowa. Dla mnie Jaruzelski - to generał. Dla Ciebie - Generał. Żeby jednak nie było, że wszystkie stopnie wojskowe będę pisał z małej litery - to znam jeden, który się pisze z dużej: to Pułkownik Kukliński.
    dżon 27.12.2011 godz. 21:38
    Rychu - jesteś zbyt inteligentny, aby nieświadomie pisać takie pierdoły. Zakładam więc, że mącisz ludziom w głowach w z góry określonym celu. Po pierwsze - wylazł na wierzch Twój prymitywizm i chęć gnojenia ludzi o innych poglądach. Nie wciskaj tylko kitu w stylu "ja tu nie gnoję" (na zasadzie analogii - "gdzie tu jest antyklerykalizm") - zabolało, że frekwencja dopisała Kaczyńskiemu, więc warto wyszydzić: "darli się wniebogłosy", "żałośnie zamiauczeli". Wychodzi zza pazuchy Twoja natura... Po drugie - logicznym i sprawiedliwym wydaje się to, aby jednoznacznie i obiektywnie ocenić to, co się wydarzyło. Winnych osądzić, niewinnych oczyścić z zarzutów. Nie po to człowieku, aby się na kimś mścić, tylko po to, aby zachować podstawy praworządności w tym kraju dla przyszłych pokoleń. Albowiem wszyscy to widzimy, że w 1989 roku część solidaruchów zrobiła niezły "deal" z komuchami i nieźle się urządzili w tej nowej rzeczywistości - kosztem obywateli. Szkoda czasu na to, aby teraz wypisywać wszystkie afery i aferki oraz niewyjaśnione trupy, jakie pokrywają mroki tajemnic trzeciej RP (dwóch prokuratorów prowadzących aferę FOZZ, komendant Papała, ...). Po trzecie - Bracie - z ankietą na temat poparcia niejakiego generała Jaruzelskiego przywaliłeś jak kulą w płot. W sumie - jak brak argumentów - zawsze można zrobić ankietę. Zachącam do zgłębienia życiorysu generała (uwaga - Rychu pisze przez duże G - gość widać coś zawdzięcza tamtej smutnej rzeczywistości, a może i samemu Jaruzelskiemu?). Warto! Czołowy politruk komunistycznego LWP, mający niezwykłe zasługi w ściganiu i degradowaniu żolnierzy zawodowych, którzy np. ochrzcili swoje dziecko lub zawarli ślub kościelny. To jeszcze nic. Gość, który wraz ze zmianą opcji na wierchuszce PRL-owskiej władzy umiał zawsze dostosować się jak kameleon liżąc właściwą nie powiem co, by być przy korycie (raz tylko go zdegradowali dowództwem pułku, może dywizji w Szczecinie, ale sie szybko wybił oczyszczając LWP z Żydów). Zawsze lojalny wobec przewodniej siły jaką była KPZR, posłusznie wysyłający czołgi do Czechosłowacji w 1968, posłusznie likwidujący syjonistyczną plagę w armiii w 1968, w tym wywalający na bruk swojego przyjaciela - szefa sztabu ( z pochodzenia Żyda). Posłusznie służący Gomułce, potepiający Gomułkę, gdy nastał Gierek, odcinający się od błędów Gierka, gdy i ta opcja zeszła. Towarzysz generał także - jakbyś nie wiedział - wniskował o nagrody pieniężne dla tych żołdaków, którzy w 1970 roku strzelali do Polaków, którzy szli DO PRACY, nawet nie na manifestację. Pokornie wykonujacy wytyczne z Moskwy - ot i cały generał. Zdegradowałeś się tanim kawałekiem o ankiecie. Co do darcia gęb - niech drą 10 razy głośniej, tak, aby nie zapomniał, że ma krew Polaków na swoich moskiewskich rączkach. Nie martwię się wszak skalą zakłamania, gdyż "prawda i miłość zwyciężą nad kłamstwem i nienawiścią". Gdybyś nie wiedział, czyje to słowa - to powiedział to Vaclav Havel. Niewierzący. Przyznasz jednak, że pomiędzy nim, a Tobą jeste jednak bardzo duża różnica.
    Rychu 26.12.2011 godz. 17:01
    Do tego dziwnie pomijanego tematu dodam, że wśród ludzi popierających decyzję Generała (ok 60 %) ogromną większość stanowią ludzie pamietający ten stan czyli 50ciolatkowie i starsi. Najbardziej zaś nienawidzą Generała i potępiają stan wojenny ludzie młodzi (drący gęby pod jego oknami), którzy urodzili się 10 lat po ustanowieniu stanu wojennego lub jeszcze później.(Ot co robi prawicowa propaganda). A ta młodzież z NZSu mogłaby przestać błaznować i ośmieszać się napisami typu "13 grudnia pamiętamy". Równie dobrze ja ur. w 53cim powinienem pisać. "01.09.1939 pamiętam" .
    Rychu 17.12.2011 godz. 11:27
    Widzę, że ten, jakże podniosły temat, nieinteresuje już zbyt wielu.
    Pomimo tego dodam, że w tym cierpiętniczym i jednocześnie buńczucznym zachowaniu, najsmutniejszym jest fakt, że ci, patriotycznie nawiedzeni i otumanieni ludzie niby patrzą w przyszłość i niby idą do przodu, ale z głowami skierowanymi do tyłu. Rozpamiętując bolesną, żałosną i dość wstydliwą przeszłość, człapią jak zombie i walą otumanionymi, durnymi łbami w przeszkody jakie niesie teraźniejszość.
    Rychu 16.12.2011 godz. 10:05
    W tych wszystkich patriotycznych, rocznicowych obchodach żałosnym i jednocześnie tragikomicznym jest fakt, że kilka tysięcy wyznawców Wodza i Ojca bezczelnie uzurpuje sobie prawo do oceniania, kto jest Polakiem, a kto nie.
    Oglądając14go w TV transmisję z marszu kilku tysięcy tych "Prawdziwych Polaków" lekko zdurniałem. Najpierw, koło jakiegoś pomnika, darli się wniebogłosy: Tu jest Polska!!!...Tu jest Polska!!!... Tu jest Polska!!!, a potem żałośnie zamiauczeli (trudno to było nazwać śpiewem); Ojczyznę wolną racz nam wrócić panie. I tu osłupiałem.
    To w końcu wokół tego pomnika była ta Polska, czy jej nie było???
    olek 16.12.2011 godz. 08:24
    W koninie też obchodzono
    iks 16.12.2011 godz. 08:23
    Uroczystość przebiegła bez zakłóceń i dobrze
    pyza 16.12.2011 godz. 08:22
    ludzie z zakładów pracy masowo oddawali legitymacje partyjne
    czech 13.12.2011 godz. 13:41
    Pamiętam,ze przed 13 grudnia ludzie z zakładów pracy masowo oddawali legitymacje partyjne.Gdyby nie stan wojenny to do lutego PZPR istniałaby tylko w wojsku i milicji.Te niepokoje w zakładach pracy były podsycane przez władze celowo nie spełniające podpisanych porozumień
    Mietek 13.12.2011 godz. 12:49
    Reklama, która kpi z głupoty Gomułki, więc i całego tamtego systemu, jest właśnie dzisiaj idealna! Zresztą cenzura reklamy byłaby dzisiaj ponurym żarem historii.
    Mix 13.12.2011 godz. 12:46
    Porównywanie Jaruzelskiego do Pinocheta świadczy o niewiedzy "autorów" tego hasła!!! Dzięki Pinochetowi Chile zamiast drugą Kubą stało się najlepiej prosperującym państwem Ameryki Południowej i pod wieloma względami wzorem dla państw wysokorozwiniętych (choćby system emerytalny). W zamachu stanu zginęli głównie komuniści i ich "doradcy z importu". To ruch w zupełnie przeciwnym kierunku niż to, co robił Jaruzelski! No ale lewicowy świat nie mógł tego Pinochetowi wybaczyć i dlatego stał się on negatywnym bohaterem medialnej propagandy w stylu "Gazety Wybiórczej".
    Piotr 13.12.2011 godz. 09:21
    Dzisiejsza reklama węgla "towarzysze" jest dzisiaj nie na miejscu.