Za 7 lat pojedziemy wielkopolskim odcinkiem S11
- Chcemy wyłączenia dla samochodów jednego pasa i przeznaczenia go na inne cele - dla rowerzystów i pieszych - mówi poznański społecznik Włodzimierz Nowak. W jego ocenie - ta zmiana przyniesie korzyści wszystkim uczestnikom ruchu.
- Ruch na ulicy Głogowskiej odbywa się przez bardzo długie przejście dla pieszych. Sygnalizacje blokują ruch samochodowy. A jednocześnie mamy dwa wąskie gardła. Czyli odcinek łazarski, czy teraz czy po zmianach, ma większą przepustowość niż jego wąskie gardła na dwóch końcach, czyli most Dworcowy i skrzyżowanie Głogowskiej z Hetmańską, więc one, od samego początku limitują dostęp. Jakakolwiek zmiana tu nastąpi - nie będzie pogarszała sytuacji - dodaje Nowak.
To argumenty mieszkańców za zmianami na Głogowskiej, w tym za zmniejszeniem liczby pasów dla samochodów - zamiast samochodów, miałoby tam być miejsce dla pieszych, rowerzystów, handlowców i parkujących samochodów. Od września ci ostatni powołali grupę Przyjazna Głogowska, której zależy na zmianach.
- Trwają konsultacje związane z organizacją ruchu n a Łazarzu, w niektórych wariantach proponowanych przez miasto wyłączenie jednego pasa na Głogowskiej jest wskazane, ale w innych takiej możliwości nie ma - mówi radny miejski Łukasz Mikuła.
- Mieszkańcy są podzielenie, nie wszyscy są zwolennikami wyłączenia jednego pasa na Głogowskiej, żadna finalna decyzja nie zapadła - dodaje Mikuła.