Ofiary to polsko-niemiecka rodzina z dwójką dzieci, 14-letnia dziewczynka i 8-letni chłopiec. Przed domem, w którym wybuchł pożar, mieszkańcy zapalili wieczorem znicze i przynieśli kwiaty.
Jako przyczynę zdarzenia policja bierze pod uwagę dwie możliwości - zabójstwo i próbę zatuszowania zbrodni, albo rozszerzone samobójstwo. Sprawę szczegółowo badają służby, w tym prokuratura.
Jak mówił Radiu Poznań Łukasz Wawrzyniak z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu "Co do ostatecznych wniosków - będą znane dopiero po przeprowadzeniu wszystkich czynności, zebraniu dowodów, zwłaszcza po przeprowadzeniu sekcji zwłok ofiar tego pożaru".
Więcej o tragedii - KLIKNIJ