Ponad 80 osób, które nie tak dawno jeszcze pracowały w meblarskiej firmie, od lipca nie dostaje wynagrodzeń.
"Warunkiem rządowej pomocy jest ogłoszenie upadłości. Wtedy pracownicy mogą dostać pieniądze z Funduszu Świadczeń Gwarantowanych. Na razie właściciele spółki takiej decyzji nie podjęli. Dlatego wspólnie z minister Agnieszką Dziemianowicz-Bąk zastanawiamy się nad zmianą przepisów w tej materii" - powiedział Radiu Poznań wiceminister Szczepański .
Zgodnie z przepisami dzisiaj jest tak, że upadłość przedsiębiorstwa mogą zgłosić jego właściciele lub zarząd spółki. Natomiast rozmawialiśmy już o tym, że dobrym rozwiązaniem mogą być przepisy umożliwiające złożenie wniosku o upadłość przez grupę pracowników czy związki zawodowe. Dadzą one podstawę do wszczęcia takiego postępowania
- wyjaśnia Szczepański.
Pomoc pracownikom firmy zadeklarował już burmistrz Krzywinia. Chce m.in stworzyć listę lokalnych firm, które mają wolne miejsca pracy.