Wszystko wskazuje na to, że 19-letni ministrant molestował seksualnie co najmniej pięciu swoich młodszych kolegów, z których najmłodszy miał niespełna 9 lat. Zastraszeni młodzi chłopcy długo nie informowali o tym nikogo. Sprawa ujrzała światło dzienne dopiero, kiedy inny ze starszych ministrantów zaczął coś podejrzewać. - Pod koniec mszy jeden z kolegów powiedział mi, że X zrobił krzywdę jednemu z ministrantów. Nikt nie wie, co się dzieje na zapleczu kościoła. Może w innych parafiach też i my o tym nic nie wiemy - powiedział Radiu Merkury ministrant.
Gdy chłopcy zaczęli mówić o kolejnych podobnych przypadkach, ministranci powiadomili o wszystkim proboszcza. Ksiądz natychmiast zakazał starszemu ministrantowi wstępu do zakrystii i zawiesił go w pełnieniu funkcji ministranta. Poinformował też o wszystkim rodziców poszkodowanego ministranta. Ci po kilku dniach zgłosili sprawę na policję.
Prokuratura Rejonowa w Ostrowie Wielkopolskim prowadzi formalne śledztwo w sprawie podejmowania czynności o charakterze seksualnym wobec małoletnich. Jak dotąd przesłuchała kilka osób.