Wągrowiec: Dworzec PKP zrewitalizowany
Takie informacje przekazał dziennikarzom wiceprezydent miasta Arkadiusz Stasica. Wiceprezydent przyznał, że bezpośrednio po nawałnicy, nie dostał z ZOO prawdziwych informacji. "Poinformowano mnie, że poza jedną kuną żadne zwierzę nie uciekło. Jak się okazuje, nie była to prawda" - powiedział Stasica i dodał, że słyszał o niedźwiedziu, który na szczęście nie wydostał się poza teren strzeżony.
Wiceprezydent poprosił o wyjaśnienie sprawy. W piątek część pracowników ogrodu i obrońcy zwierząt skarżyli się miejskim radnym na dyrektora ZOO. Zarzucają mu między innymi złe traktowanie zwierząt. Wiceprezydent w rozmowie z naszym reporterem przyznał, że myśli o zwolnieniu dyrektora ogrodu.
Dyrektor ZOO Aleksandra Niwelińskiego nie było na obradach komisji Rady Miasta. Nie odbierał też telefonu od naszego reportera.