Nie pojedziemy między innymi rano z Poznania do Wronek i w weekend z Poznania do Krotoszyna. Powodem są oszczędności.
Pasażerowie korzystający z tras, na których trwają prace modernizacyjne muszą szczególnie uważać na godziny przyjazdów i odjazdów pociągów. Dotyczy to między innymi połączeń Wrocławia z Poznaniem.
Następną poważną zmianę w rozkładzie koleje wprowadzą w czerwcu - to z okazji EURO 2012. 1 lipca w życie wejdzie czwarty w tym roku rozkład jazdy, a kolejny we wrześniu. Ostatnie tegoroczne zmiany mają być wprowadzone w grudniu.
W Wielkopolsce organizatorem przewozów, czyli tym, kto płaci - jest Urząd Marszałkowski. Dlaczego tyle zmian w rozkładzie? Dlaczego likwidowane są kolejne połączenia? Czy likwidacja 23 połączeń i rozrzedzanie kursów oznacza też koniec kolei aglomeracyjnej? Pamiętajmy, że zmiany w rozkładzie jazdy wcale nie muszą być ostateczne. Może będziemy mieli jeszcze "zmiany po zmianach" i "za chwilę" znowu może się w rozkładzie coś zmienić, tym razem pod presją samorządowców.
Jak sobie Państwo radzą ze zmianami na kolei? Zapraszamy do dyskusji na antenie i w internecie!