Pracownicy sprzeciwili się planom miasta, które chce sprywatyzować przedsiębiorstwo. - Pan prezydent uważa, że robi dobrze dla miasta, ale trzeba jeszcze zabezpieczyć interesy i zarobki pracowników MPGM - mówili. Boimy się zwolnień - dodaje przewodniczący Rady Pracowników Roman Skrzypczak.
Nastroje próbował uspokoić prezydent Grobelny. - Gwarancję zatrudnienia musiałby dać nowy właściciel i chciałbym, żeby taki warunek pojawił się umowie prywatyzacyjnej - powiedział.
Nie wiadomo, kiedy miasto zacznie szukać nowego właściciela MPGMu. Zgodę na sprzedaż muszą dać jeszcze poznańscy radni. Prawdopodobnie nie zajmą się tym na najbliższej wtorkowej sesji. To oznacza, że do sprzedaży firmy dojdzie dopiero w przyszłym roku.