Które kierunki "produkują" bezrobotnych? Czy w ogóle warto dziś kończyć studia? To pytanie, które dziś zadają sobie maturzyści, a nawet uczniowie gimnazjów. A w każdym razie na pewno powinni sobie zadawać. Na rynku brakuje rzemieślników i ludzi z konkretnymi zawodami ale ciągle wielu młodych ludzie chce studiować na kierunkach humanistycznych. Czy warto? Komu pomaga dziś wyższe wykształcenie? Czy czas studiów traktować jako przeczekanie trudnej sytuacji na rynku pracy czy raczej zrezygnować i postarać się o dobry fach?
Maturzyści są tuż przed wyborem dalszej drogi, gimnazjaliści chyba już po decyzji - liceum czy technikum, a do tego jutro Święto Pracy - pytamy więc o sytuację na rynku pracy. Nie jest za dobrze. Z najnowszego raportu Wojewódzkiego Urzędu Pracy wynika, że co czwarty bezrobotny to - absolwent szkoły wyższej. Z raportu wynika, że przybywa absolwentów uczelni bez pracy.
Uczelnie mają teraz obowiązek śledzić losy absolwentów i sprawdzać, kiedy znaleźli pracę - od razu po studiach czy dużo później. Chodzi o to by młodym ludziom nie robić krzywdy i nie proponować kierunków, po których nie zarobią na chleb. Problem w tym, że obowiązek śledzenia losów swoich absolwentów da skutek za kilka lat. Chociaż szkoły wyższe starają się, by już podczas studiów młodzi ludzie znajdowali swojego przyszłego pracodawcę.
Czego w Polsce nie studiować? Czy czas studiów traktować jako przeczekanie trudnej sytuacji na rynku pracy czy raczej od razu postarać sie o dobry fach? Komu pomaga dziś wyższe wykształcenie? Może w ogóle zrezygnować ze studiów i po gimnazjum zdecydować się na technikum, a co za tym idzie wybrać dobry fach? Na rynku brakuje rzemieślników i specjalistów - przyznaje dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Poznaniu Barbara Kwapiszewska. Kiedyś bycie studentem to było coś, wyższe wykształcenie miało wartość - a jak jest dziś? Co warto w Polsce studiować? Jacy fachowcy z wyższym wykształceniem są poszukiwani? Co z kierunkami wskazanymi przez Wojewódzki Urząd Pracy - jako te, które "produkują bezrobotnych". Na początek zarządzanie, które młodzi ludzie studiują m.in. na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu.
Maturzysta, który staje przed wyborem, jakie studia wyższe wybrać, ostatnio słyszy coraz częściej - nie decyduj się na studia humanistyczne, bo nie znajdziesz pracy. Uczelnie publiczne twierdzą, że to uczelnie prywatne produkują bezrobotnych. Jeśli chodzi o zarządzanie mamy dualizm opinii - urząd pracy mówi "sa bezrobotni", uczelnia twierdzi "mają pracę". Sprawdźmy teraz jak to jest w przypadku drugiego kierunku wskazanego jako kierunek bezrobotnych czyli - pedagogika. Dorota Pisula z Biura Karier UAM przekonuje, że absolwenci kierunku "pedagogika" na tej uczelni też znajdują pracę.
A więc studiować czy nie studiować? A jeśli tak - to co wybierać? Aneta Grześkowiak z Centrum Doradztwa Zawodowego w Poznaniu mówi, że świadomość młodych ludzi powoli się zmienia. Pokazują to ostatnie badania. Liczba absolwentów szkół gimnazjalnych, którzy wybrali technikum lub szkołę zawodową ostatnio wzrosła - o 8 procent. Świat się jednak zmienia - nastolatki myślą już inaczej. Kiedyś szkoła zawodowa była najgorszym wyjściem, a technikum - gorszym odpowiednikiem liceum. Teraz ci po technikum są wygrani..., pod warunkiem, że zadbali o dokształcanie się i nie zapomnieli zdobytej wiedzy.