To drewniane taczki pchane przez ministrantów. Chodzenie z klekotami czy skrzekotami ma w Mnichowicach co najmniej 200-letnią tradycję. Drewniane kołatki przekazywane są z pokolenia na pokolenie.
Co roku, od Wielkiego Czwartku jeździmy do Wielkiej Soboty. W czwartek zaczynamy w południe, później o 15:00 i 18:00 W Wielki piątek od 5.00 rano, 12:00, 15:00 o 18:00 i w Wielką Sobotę o świcie. Ciężko czasami wstać, ale później jest przyjemnie widzieć, jak dzień wstaje. To tradycja i jesteśmy z niej dumni
- mówi jeden z ministrantów.
Robimy dużo hałasu. Ludzie mam dają pieniądze i jajka
- dodaje inny chłopiec.
Jeśli ktoś z mieszkańców nie ofiaruje chłopcom datków - wówczas klekoty milkną i cała wieś dowiaduje się o skąpcu. Tradycja klekotania sięga niepamiętnych czasów. Zapisy dzieci do wyścigów klekotami w kronice miejscowego kościoła pochodzą z XVIII wieku.