Arte Dei Suonatori na koniec wakacji
70 tysięcy razy interweniują poznańscy strażnicy miejscy w ciągu roku. Ta liczba robi wrażenie. - To naprawdę sporo, jak na 300-osobową formację - chwali wiceprezydent Tomasz Kayser. Poszczególne kategorie też zapierają dech w piersiach. Strażnicy pięć tysięcy razy w roku upominają właścicieli psów. Trzy tysiące razy interweniują w przypadkach niszczenia zieleni.
Po pierwszym zachwycie liczbami warto wyciągnąć kalkulator i policzę. Pięć tysięcy oznacza 14 upomnień dziennie za psią kupę, niecałe dziewięć za samochód na trawniku. Czy to dużo? Na co dzień oceniają to mieszkańcy Poznania.
Nagrodzony Arkadiusz Kamiński nie chce zdradzać tajemnic pracy strażnika, ale jak mówi, ma swój sposób na zdenerwowanych obywateli. - Przede wszystkim trzeba umieć słuchać człowieka - mówi.