Szefem grupy był Sebastian D., który w latach 2005-2010 kierował gangiem produkującym marihuanę na zadaszonych plantacjach konopi indyjskich w Pomarzanowicach, Radzewicach i Poznaniu.
Gang korzystał z najnowszych technologii. - W budynku w Radzewicach były specjalne zapadnie, otwierane hydraulicznie maskownice, przez które prowadziły kanały do podziemi i kilku hal z uprawą roślin. Sadzonki konopi obsługiwał zautomatyzowany i skomputeryzowany system nawadniania, nawożenia i oświetlenia, były drogi ewakuacji do pobliskiergo lasu, system kamer monitorował cały teren - opisuje prokurator Laskowski.
W budynku była zarejestrowana energochłonna pralnia chemiczna. Miała usprawiedliwiać wysokie zużycie prądu przez lampy ogrzewające plantację. Oskarżonym grozi do 15 lat więzienia.
(PAP)