Energetycy usuwają skutki wichury
Manifestacja zgromadziła ok. dwa tysiące osób. Demonstranci mieli transparenty klubów "Gazety Polskiej" i "Solidarności Walczącej", a także transparenty z hasłami: "Pamięci nie gaście", "Mord katyński 1940. Mord smoleński 2010", "Putin morderca, Tusk zdrajca". Wiele osób miało biało-czerwone flagi, odpalono też kilkanaście rac. Przez cały czas trwania demonstracji policja nie interweniowała.
Organizator manifestacji, Piotr Lisiewicz, poinformował po demonstracji o zatrzymaniu przez policję związanego z "Naszością" Filipa Rdesińskiego, byłego prezesa publicznego poznańskiego Radia Merkury. "Mężczyzna został przez nas zatrzymany za zakłócanie porządku i używanie środków pirotechnicznych. Został już przesłuchany, do sądu zostanie skierowany wniosek o wykroczenie. Nikogo więcej policjanci nie zatrzymywali" - powiedział PAP Maciej Karczyński, rzecznik Komendy Stołecznej Policji.
(PAP)