Miasto zostało zalane. Zaraz po opadach w niektórych miejsca wody było po kolana. Natychmiast na miejsce skierowano straż pożarną - najpierw w liczbie 25 zastępów z okolicznych jednostek.
Potem ruszył kolejny konwój z powiatowej straży w Nowym Tomyślu. Najtrudniejsza sytuacja była na osiedlu Centrum. To niedaleko od urzędu miasta. Woda wdarła się wielu piwnic, sporo ulic znalazło się pod wodą. - Tak intensywnego deszczu najstarsi mieszkańcy nie pamiętali - przyznał burmistrz Tomasz Szulc.
Burmistrz mówi, że dla gminy największym kłopotem jest zalana szkoła podstawowa. Zalany został stary budynek placówki, dobudowana kotłownia, a także świetlica. Straty są szacowane, a pomieszczenia sprzątane.
Szacowanie strat po oberwaniu chmury dopiero się rozpoczyna.
Andrzej Ciborski/mk